Następnie podziękowała za słowa otuchy i wsparcie, ale także odniosła się do zarzutów, że ona ma COVID-19, a Andrzej chodzi do pracy i zaraża innych. Wyjaśniła, że jej mąż odizolował się od rodziny i uniknął zakażenia. Wyznała także, jak ona i jej syn przechodzą chorobę:
Mijały tygodnie, a stan Patrycji był bardzo poważny. Po drodze zmierzyła się z hejtem ze strony jednej z internautek, która najpierw zaoferowała jej pomoc, następnie życzyła jej śmierci.
Patrycja Sołtysik pokonała koronawirusa
Patrycja Sołtysik długo zmagała się z chorobą i długo pozostawała z dala od męża. Jeszcze po trzech tygodniach od zakażenia nadal miała wiele utrudniających życie objawów. Cały czas dokuczało jej zapalenie płuc.
Najbardziej jednak doskwierała jej samotność. Mimo niezbędnej pomocy brakowało jej męża. W sobotę w końcu oznajmiła, że nareszcie są razem, a ona pokonała chorobę. Po tygodniach rozłąki może przytulić Andrzeja Sołtysika, który z tej okazji wręczył jej piękny bukiet róż. Małżonkowie przeżyli kolejną niełatwą próbę swojego związku i wyszli z niej obronną ręką.