Krótko po tym, jak wieść obiegła media, przyjaciele zaczęli go żegnać w sieci. Jego partnerka Ewelina Bator dopiero po jakimś czasie we wzruszających słowach poinformowała o tym, że odszedł.
Tancerz osierocił córkę, Sonię, która jest owocem jego małżeństwa z Anną Kuznecową. Jego śmierć opłakiwała również matka, Maryna Korolyova.
Partnerka Żory Korolyova zaopiekowała się jego mamą
W czwartek 24 lutego w Ukrainie wybuchła wojna. Od kilkunastu dni kraj ten jest ostrzeliwany i bombardowany przez rosyjskie wojska. Przez cały czas docierają do nas nowe informacje o poległych cywilach. Ostatnio zaczęli także podkładać miny w korytarzach humanitarnych, którymi okoliczna ludność próbuje się wydostać z niebezpiecznych terenów.
Maryna Korolyova, miała z nim świetne relacje, choć na co dzień mieszka w Ukrainie. Mimo dzielącej ich odległości często się spotykali i spędzali razem czas. Oboje chętnie relacjonowali wszystko na Instagramie. Ostatnie wspólne zdjęcia udostępnili jesienią ubiegłego roku. Tancerz już wcześniej wspominał o tym, że bardzo za nią tęskni, ale przez trwającą pandemię koronawirusa, mają spore problemy z transportem.
Gdy tylko sytuacja za naszą wschodnią granicą zaczęła się pogarszać, Korolyova spakowała walizki i ruszyła w kierunku Warszawy. Tam czekała już na nią Ewelina, która o wszystkim poinformowała na Instastory. Od razu widać, że mają bliskie relacje.
Także Maryna zdecydowała się udostępnić na Instagramie ich wspólne zdjęcie. Matka Żory nazwała ją córeczką.
Pod publikacją w mig zaroiło się od komentarzy. Wiele osób szczerze ucieszyło się z tego, że jest bezpieczna. W gronie tym znalazły się także gwiazdy.
- Katarzyna Cerekwicka: a tak się o panią martwiłam.
- Pani Maryno, dużo zdrówka i siły w tym trudnym czasie.
- Dużo siły dla Pani Maryno, a Córka wspaniała jest.
- Dobrze Was widzieć razem. Dużo zdrowia i spokoju.
- Super, że jesteście razem.
Takiej relacji można tylko pozazdrościć.