Co więcej, Milhaly twierdził, ze za wszystkim stał syn chrzestny legendy, który kiedyś rozmawiał z Davidem o imprezie i twierdził, ze gwiazdor był zachwycony pomysłem. Do tych plotek przez dwa dni nie odniósł się nikt z rodziny zmarłego, ani rzecznik, jednak dzisiaj reprezentant rodziny Bowie ostro zdementował te doniesienia:
Dodatkowo na Twitterze wypowiedział się rodzony syn gwiazdora - Duncan Jones:
Po czym wrzucił jeszcze jednego tweeta:
Czyli wszyscy na jeden dzień padliśmy ofiarami spragnionych sławy blogerów...