Boczarska postawiła na stylizację, w której bez wstydu mogłaby się pojawić na Złotych Globach czy faktycznych, amerykańskich Oscarach. W sukni do samej ziemi prezentowała się jak bogini - podkreśliła talię i nogi, zaznaczyła smukłe ramiona i płaski brzuch, który po ciąży odzyskała naprawdę błyskawicznie. Suknia z podszewki w kolorze ultrafioletu i złotej, koronkowej warstwy wierzchniej, wyszywanej w misterne wzory. Dekolt ukryła za warstwą koronek, układających się w kołnierzyk przy szyi, co sprawiło, że fason ściągniętej w pasie sukni był jeszcze bardziej interesujący.
Do swojej stylizacji dobrała prostą, acz efektowną fryzurę, delikatny makijaż i czarne szpilki. Jedynym mocnym kolorystycznym akcentem w subtelnej stylizacji były czerwone paznokcie gwiazdy i duże, rzucające się w oczy kolczyki.
Trzeba przyznać, że macierzyństwo jej służy. Jest kwitnąca i promienna jak wiosna.