Urszula Brzezińska-Hołownia ostatni raz zasiadła za sterami myśliwca 20 stycznia. Jak przekazał ppłk Marcin Boruta z 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego, zakończenie formalności związanych z rozliczeniem służby w jednostce ma potrwać do końca stycznia. Zaznaczono też, że decyzja o odejściu z wojska była przygotowywana już od dłuższego czasu.
ZOBACZ TEŻ: Jolanta Kwaśniewska nie narzeka na emeryturę. Seniorów namawiała do wydawania pieniędzy na siebie
WIDEOIwona Pavlović i Michał Kassin o emeryturach dla tancerzy
Urszula Brzezińska-Hołownia i jej emerytura
Zgodnie z przepisami wojskowymi Brzezińska-Hołownia mogła nabyć prawo do emerytury po 15 latach służby. Jej zasadnicze uposażenie wynosiło ok. 10,9 tys. zł brutto miesięcznie, a świadczenie po takim stażu to w przybliżeniu 40 proc. tej kwoty.
W praktyce oznacza to emeryturę na poziomie ok. 5,6–5,8 tys. zł brutto miesięcznie.
Jednocześnie wskazano, że w przypadku pilotów wojskowych wysokość minimalnego świadczenia może być większa ze względu na specyfikę pełnionej służby. Ppłk Marcin Boruta wyjaśnił również, że Brzezińska-Hołownia pozostaje w rezerwie — ma stawiać się na ćwiczenia i utrzymywać gotowość w ramach zadań obronnych.
Urszula Brzezińska-Hołownia była ceniona podczas służby
W trakcie kariery Brzezińska-Hołownia często pełniła służbę w Malborku, łącząc obowiązki zawodowe z życiem rodzinnym. Według relacji ppłk. Boruty była ceniona wśród współpracowników, a szczególnie dobrze oceniał ją personel techniczny. W jednostce podkreślano, że jej odejście to odczuwalna strata.