Lexy Chaplin skonfrontowała się z EROTOMANEM. "Pogadać to ty sobie możesz z policją"

Lexy Chaplin od lat żyła w nieświadomości tego, że każdy jej krok śledzi obsesyjny stalker. Kiedy influencerka wreszcie odkryła prawdę, zalała ją lawina obrzydliwych, dwuznacznych wiadomości od mężczyzny, który doskonale wiedział, gdzie gwiazda internetu mieszka i do jakiego kościoła uczęszcza. Celebrytka rzuciła nowe fakty na sprawę.

Lexy ChaplinLexy Chaplin
Źródło zdjęć: © Youtube@lexychaplin
Daniel Lewandowski

Lexy Chaplin od dłuższego czasu zmaga się ze stalkerem, który – jak się okazało – nękał ją przez lata. Choć początkowo influencerka nie zdawała sobie z tego sprawy, wszystko zmieniło się, gdy z przypadkowego konta otrzymała niepokojące pytanie o to, dlaczego nie było jej w niedzielę w kościele. Kiedy przejrzała historię konwersacji, odkryła lawinę przerażających i dwuznacznych treści. Mężczyzna w swoich wiadomościach komplementował każdy detal jej wyglądu, pisząc wprost o tym, że chciałby całować jej atuty, gdy śpi. Wyrażał obsesyjną fascynację jej ciałem – biustem, pośladkami, podsumowując, że dla niego "jest kompletna".


WIDEO
Lila Janowska o byciu singielką, formie i propozycji z "Królowej przetrwania". Zdradziła, czy zobaczymy ją w programie

Lexy Chaplin zgłosiła stalkera na policję

Sytuacja stała się jeszcze bardziej dramatyczna, gdy okazało się, że psychofan nie tylko śledzi ją w sieci, ale również doskonale zna jej miejsce zamieszkania i codzienne nawyki. Mężczyzna wiedział, do jakiej parafii uczęszcza Lexy Chaplin, opisywał ze szczegółami jej okolicę, a nawet twierdził, że mieszka w bloku naprzeciwko, proponując spotkania w pobliskim lasku.

Zaczęłam przewijać wiadomości i były one straszne. (…) To, co on wypisywał, nie było normalne. (...) On do mnie pisze codziennie od czterech lat! Nie widziałam wcześniej tych wiadomości. (…) Tam były wiadomości o tym, że się ładnie ubrałam do kościoła i jakieś takie dziwne rzeczy – zaczęła.

Przerażona celebrytka początkowo próbowała podejść go sposobem – była miła, licząc, że uda jej się wyciągnąć od niego zdjęcie lub jakiekolwiek dane personalne. Gdy ten plan się nie powiódł, po prostu go zablokowała. Co ciekawe, gdy z ciekawości na moment cofnęła blokadę, natrętny adorator odezwał się po zaledwie minucie, co udowodniło, że jej profil jest przez niego nieustannie monitorowany.

Najpierw próbowałam być dla niego miła i wyciągnąć od niego jakieś dane, jakieś zdjęcie. (…) Oczywiście nie był na tyle głupi i nic mi nie wysłał, więc go zablokowałam. Dzisiaj go odblokowałam i nie wiem, jak to możliwe, ale po minucie od odblokowania go wysłał mi kolejną wiadomość. (...) Ja o tobie cały czas myślę. (…) Masz wszystko idealne, począwszy od włosów, oczu, ust, uśmiechu i ciała, które całe mi się tak bardzo podoba. Piersi, których nie zmieniaj, proszę. Pośladki, które podziwiałam, jak chodziłaś w obcisłych rzeczach – przeczytała widzom Lexy.

Ostatecznie miarka się przebrała i Lexy postanowiła podjąć stanowcze kroki, zgłaszając całą sprawę na policję, o czym poinformowała w swoim vlogu.

Nowe wieści ws. stalkera Lexy Chaplin

Publikacja materiału spotkała się z błyskawiczną i dość absurdalną reakcją samego stalkera, co influencerka zrelacjonowała w kolejnym nagraniu na YouTube. Zaledwie po 10 minutach od wypuszczenia odcinka mężczyzna już do niej napisał i domagał się jego usunięcia. Celebrytka nie zamierza mu jednak ulegać, o czym poinformowała w ostatnim vlogu.

Sprawa na ten moment wygląda tak, że zgłosiliśmy to na policję, a jeśli chodzi o niego, to on do mnie napisał, potem szybko usunął to, a po 10 minutach od publikacji odcinka odpisał – o nie, czy ten filmik to o mnie? Przepraszam, idę do kościoła. A potem po obejrzeniu całego odcinka napisał, żebym usunęła ten odcinek. (...) Teraz pogadać to ty sobie możesz z policją – wyznała Lexy.
Lexy Chaplin pokazała wiadomość od stalkera
Lexy Chaplin pokazała wiadomość od stalkera © Youtube@lexychaplin
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE