O ile nie można jej winić za bycie bogatą, o tyle druga sprawa jest dużo poważniejsza. Zarzucono Kylie, że jej pierwsza wspólna okładka z ukochanym to plagiat. Niestety, zarzuty te nie były bezpodstawne, a fani od wczoraj wrzucają do sieci zdjęcia, by udowodnić swoją teorię:
Do swojego oburzonego wpisu dołączyła zdjęcia, które możecie zobaczyć w naszej galerii. Niestety, nie sposób nie zauważyć podobieństwa, bo aż bije po oczach.
Myślicie, że Kylie była świadoma konsekwencji takiego postępowania i zupełnie je zignorowała, czy nie miała pojęcia o istnieniu tej sesji i padła ofiarą człowieka odpowiedzialnego za koncept?