Małżonkowie, chociaż doczekali się dwojga dzieci, to nie dogadywali się w żadnej kwestii. Szybko zaczęli wieść codzienność z dala od siebie, aż w końcu zdecydowali na rozwód. Dianie długo jednak nie było dane cieszyć się wolnością poza murami pałacu. Księżna w 1997 roku zginęła w tragicznym wypadku samochodowym we Francji. Jej synowie: William i Harry musieli w młodym wieku zmierzyć się z żałobą, którą przeżywali na oczach świata.
Jak księżna Diana zareagowałaby na konflikt Harry'ego i Williama?
Księżna Diana ponad wszystko kochała swoich synów. Chłopcy byli dla niej całym światem i to dla nich łamała dworską etykietę, pojawiając się między innymi na szkolnych zawodach dla rodziców i czynnie, biorąc w nich udział. Poświęcała im każdą wolną chwilę, a to, co obecnie się między nimi dzieje na pewno złamałoby jej serce.
Przypomnijmy, że odkąd Harry związał się z Meghan jego relacje z Williamem uległy znacznemu pogorszeniu. Apogeum nastąpiło na kilka miesięcy przed tym, zanim Sussexowie zdecydowali się opuścić rodzinę królewską. W wywiadzie, którego młodszy syn księcia Karola udzielił Oprah Winfrey, przyznał, że od dawna nie ma kontaktu z bratem. Jak na to wszystko zareagowałaby księżna Diana? Jej ochroniarz przerwał milczenie i powiedział coś, co może skłonić braci do refleksji.
Dodał ponadto, że na pewno byłaby zachwycona tym, jakie rodziny stworzyli jej synowie i przepadałyby za wnukami.
Niestety konflikt pomiędzy braćmi trwa nadal, a w rodzinie Windsorów nie pojawił się nikt, kto w tym momencie przejąłby rolę Diany i spróbował pogodzić zwaśnionych braci. Być może oni sami, gdy przeczytają słowa ochroniarza swojej mamy, dojdą do jakichś refleksji odnośnie swoich relacji.