Pisarz zdradził też, że ostatnie dwa lata "bywania na ściankach" traktował jako happening niezbędny do powstania nowej publikacji. Uchylił też rąbka tajemnicy o tym, kto będzie jej bohaterami. Książka jest już napisana w połowie. Pojawiły się jednak pewne prawne przeszkody. Pisarz obawia się, że osoby które opisze w książce mogą go podać do sądu. Musi to skonsultować ze swoim prawnikiem i czeka na jego opinię
Pisarz obawia się, że część z osób, które są opisane w jego nowym dziele, będzie w stanie się rozpoznać i poda go do sądu, dlatego rozmawia z prawnikami nad rozwiązaniem tej sytuacji.