Były ukochany Kardashianki postanowił zadbać o swoją przyszłość, dlatego zainwestował w bar Lachey's w Cincinnati. Choć biznes zaczął przynosić niezłe zyski, Nick został zmuszony do jego zamknięcia ze względu na tragiczne wydarzenia, jakie miały miejsce w lokalu.
Pod koniec ubiegłego roku doszło do strzelaniny, w wyniku której menadżerka lokalu - Ellie Richardson - została postrzelona w twarz. Po tym wydarzeniu Nick postanowił zamknąć bar. Policja nie ujawniła szczegółów zdarzenia, jednak aktor na swoim Twitterze umieścił po zajściu emocjonalny apel:
Lachey's Bar zostanie zamknięty 10 lutego.