Boruc może już pochwalić się płaskim brzuchem. Okazuje się, że to zasługa tego, że Sara trenowała w ciąży. Do 6 miesiąca biegała, potem zdecydowała się m.in. na długie spacery, treningi z gumą oraz rowerek stacjonarny. Podkreśla jednak, że nie jest to rozwiązanie dla każdego:
Ważne jednak aby pamiętać, że trening w ciąży jest wskazany tylko wówczas, gdy trenowało się przed ciążą. Dlatego tak warto dbać o formę na co dzień, a szczególnie wtedy gdy planuje się dzidziusia. Wszystko w ramach rozsądku, byle mieć codziennie trochę ruchu.
Sara dodała, że wskazana jest także odpowiednia dieta, ale nie tylko. Żona Artura Boruca zdecydowała się nosić pas ściągający. Dlaczego?
Na 3 dzień od porodu zaczęłam nosić pas ściągający, który pomaga w stabilizacji kręgosłupa i sprzyja prawidłowemu zrastaniu mięśni brzucha. Nie noszę gorsetu, a elastyczny gumowy pas-coś na zasadzie bandażu elastycznego.
Jak myślicie Boruc zainspiruje swoim wpisem przyszłe mamy?