Dziś Mateusza żegnają jego znajomi z branży i przyjaciele. Uczestniczka Królowych życia i zawodniczka MMA, Laluna Unique, opublikowała krótkie oświadczenie, ostrzegając w nim wszystkich przed wkraczaniem do świata freak fightów. Jej zdaniem to ten światek przyczynił się do tego, co spotkało młodego mężczyznę.
Laluna nie wspomniała przy tym o tym, w jak ciężkim stanie 29-latek był po ostatniej walce, którą stoczył w grudniu 2022 roku. Walczył wtedy z Pawłem Bombą – ps. "Scarface".
Mateusz Murański nie żyje. Przed śmiercią był w szpitalu
Zawodnik po walce ze "Scarfacem" został przewieziony do szpitala, wskutek urazu krocza, przez który stracił świadomość. W pilnym oświadczeniu Mateusz tak mówił o tym, co mu się stało:
Początkowo usłyszał skrajnie złe informacje. Lekarze podejrzewali, że mogło dojść u niego do trwałego uszkodzenia cewki moczowej. Na szczęście personel placówki zrobił wszystko, by do tego nie doszło:
Murański planował powrócić do występów w oktagonie w połowie bieżącego roku...