Krzysztof junior nie miał zbyt dobrego kontaktu z macochą i ojcem. Jako mały chłopiec opuścił z nimi USA i wrócił do Polski po rozwodzie rodziców, ale jego wychowaniem zajmowała się głównie babcia. Już po śmierci piosenkarza wyemitowano program Uwaga!, w którym pokazano, w jakich skandalicznych warunkach młodszy Krawczyk żył przez wiele lat, mieszkając razem z wujem i jego rodziną. Okazało się również, że był on ofiarą przemocy domowej.
Krzysztof Krawczyk junior wydał książkę. Opisał swoje relacje z ojcem
Życie Krzysztofa Krawczyka juniora z pewnością jest materiałem na film, jednak nie byłaby to historia jak z bajki. Po rozwodzie rodziców opuścił z ojcem i macochą Ewą z USA. W kraju trafił pod opiekę matki wokalisty. Chociaż ta zajmowała się nim najlepiej, jak potrafiła, to zdecydowanie brakowało mu kontaktu z ojcem. O wszystkim opowiedział on w książce Mama, tata, muzyka... i ja. Wygląda na to, że chociaż mężczyzna kochał ojca, to bardzo się go bał i drżał ze strachu na samą myśl o rozmowie.
Trzeba przyznać, że mężczyzna ma bardzo przykre doświadczenia z okresu dzieciństwa. Po wielu latach jego relacje z macochą nadal pozostawiają wiele do życzenia. Obecnie pomiędzy nim a Ewą toczą się sprawy sądowe o spadek po muzyku.