W momencie najwyższej oglądalności program obejrzało 630 tys. widzów, a średnia widownia wyniosła 480 tys. osób. Dwójka była liderem anten z udziałami na poziomie 8,9%. „Pytanie na śniadanie” wyprzedziło konkurencyjny program pod względem widowni – różnica na korzyść „
PnŚ” wyniosła 47 tysięcy widzów, a w piku 94 tysięcy osób.
Niestety duet prowadzących chwilowo musiał się rozstać. Maciej poleciał do Nowego Jorku, gdzie 6 listopada weźmie udział w maratonie. Przed kilkoma dniami pochwalił się tym w mediach społecznościowych.
Ostateczne odliczanie. To już za tydzień. Po czterech latach znowu pobiegnę w nowojorskim maratonie – napisał na Instastory.
W czwartek zakochani zrelacjonowali, co robią w trakcie rozłąki ze swoimi drugimi połówkami. Maciej zapozował na moście brooklyńskim. W opisie ujęć przekazał:
1 stopni Celsjusza! Nowojorskie lato w listopadzie! Z tak piękną pogodą na start w @nycmarathon. Mogę czekać zdecydowanie dłużej niż do najbliższej niedzieli!
Katarzyna z kolei dała się sfotografować w warszawskich łazienkach. Zaprezentowała tam swój jesienny look: fioletową marynarkę, czarny golf, dżinsy i designerskie okulary.
Piękna jesień. Uwielbiam spacery po Łazienkach Królewskich – zrelacjonowała.
Ich uśmiechy wskazują, że choć tęsknią, doskonale sobie radzą i cieszą się piękną jesienną pogodą.
Ukochany Kasi zaczął się interesować biegami długodystansowymi po 30. roku życia, o czym opowiedział w jednym z wywiadów.
Chciałem poczuć na własnej skórze, czego doświadczają sportowcy, których spotykam podczas mojej pracy dziennikarskiej, oraz zyskać wiedzę, jak trudną robotę wykonują, by wspiąć się na mistrzowski poziom. Ja oczywiście daleki jestem od mistrzostwa, ale nawet będąc amatorem, mogłem poczuć ich wysiłek w biegach długodystansowych. (…) Mam teraz świadomość, że nawet jeśli ktoś nie wygrywa, to nie można mieć do niego pretensji o przegraną – zwłaszcza gdy jest to ranga mistrzowska – on na pewno dołożył wszelkich starań, by zrobić wszystko, co w jego mocy. Ale zrobiłem to też dla siebie – wyznał.
Nie pozostaje nam więc nic innego, jak trzymać kciuki za to, aby 6 listopada dał z siebie wszystko.
Lubicie Kasię Cichopek i Macieja Kurzajewskiego?