Szukaj

Julia Wróblewska ujawnia szczegóły swojej terapii. Tonie we łzach na Instagramie

Julia Wróblewska na Instagramie pokazała fragment swojej terapii. Aktorka leczy się na depresję, o czym już jakiś czas temu poinformowała swoich fanów. Jak wyglądają sesje terapeutyczne?
Julia Wróblewska

Julia Wróblewska

Julia Wróblewska publiczności jest znana od dawna. Jej pierwsza rola, jaką dostała w filmie Tylko mnie kochaj, przyniosła jej sporą rzeszę fanów. Widzowie pokochali 7-letnią wówczas aktorkę i chętnie oglądali ją w innych produkcjach. Tak jak w M jak Miłość, gdzie występuje bez przerwy od lat. Rosnąca sława i rozpoznawalność sprawiły, że Julia zaczęła mięć problemy z normalnym funkcjonowaniu. Były one poważne na tyle, że musiała udać się po pomoc do psychologa.

Julia Wróblewska: depresja.

Julia Wróblewska w ubiegłym roku wyznała swoim fanom, że zmaga się z depresją. Nie obyło się bez pomocy specjalisty. Powodem była kariera, którą robi już od dzieciństwa. Przez lata stała się bardzo popularna i rozpoznawalna. Młoda aktorka nie potrafiła sobie z tym wszystkim poradzić, bardzo ciężko było się jej odnaleźć w show-biznesie. Nie odróżniała rzeczywistości od fikcji.

Julia Wróblewska

Julia Wróblewska

Julia aktualnie studiuje na drugim roku iberystyki. Pracuje także zawodowo, gdyż już niebawem pojawi się w czwartej części filmu Listy do M.. Nadal przyjmuje leki, bez nich nie da rady normalnie funkcjonować. Bierze antydepresanty. Na szczęście terapia bardzo pomaga aktorce i jej stan jest stabilny.

Julia Wróblewska: jak leczy depresję?

Obecna sytuacja w Polsce i na świecie może sprzyjać depresji. Panuje pandemia koronawirusa, wszyscy przebywamy na domowej kwarantannie. Rząd wprowadził restrykcję w postaci zamknięcia miejsc użyteczności publicznej, zakazu gromadzeń i przemieszczenia się bez pilnej potrzeby. W związku z tym wiele gwiazd publikuje posty przedstawiające ich życie prywatne.

Julia Wróblewska zdecydowała się ujawnić szczegóły swojej terapii, podczas której nie zawsze jest kolorowo. Bardzo często pojawiają się łzy. Aktorka zdradziła, jak radzi sobie z negatywnym mówieniem o sobie samej. Za każdym razem, gdy pojawiają się złe myśli, wyobraża sobie siebie jako 10-letnią dziewczynkę i zastanawia się, czy powiedziałaby jej prosto w oczy, co myśli.

Już od jakiegoś czasu na mojej terapii zajmujemy się nierozwiązanym konfliktem między mną, a nią i wielkim żalem jaki „ta wewnętrzna dziewczynka” do mnie ma. Do tej pory zrobiło to na mnie chyba największe wrażenie, bo w końcu umiem sobie zobrazować to co dzieje się w mojej głowie i zawrzeć pokój z małą mną.

Scena, która widzimy na Instagramie, została odegrana podczas jednej z sesji terapeutycznych, na które uczęszcza Julia. W ten sposób chciała pokazać, jak wygląda taka terapia.

To nie jest zwykle gadanie o problemach, taka terapia wykańcza, jest trudna i rzadko udaje się powstrzymać od płaczu. Tak człowiek wygląda w czasie terapii.

View this post on Instagram

Jeden z moich ulubionych sposobów na radzenie sobie z tzw. negative self-talk. Za każdym razem wyobrażam sobie siebie jako dziecko i zastanawiam się czy powiedziałabym to tej małej dziewczynce prosto w oczy. Jeśli macie ochotę, poczytajcie sobie trochę o „wewnętrznym dziecku”. Już od jakiegoś czasu na mojej terapii zajmujemy się nierozwiązanym konfliktem między mną, a nim i wielkim żalem jaki „ta wewnętrzna dziewczynka” do mnie ma. Do tej pory zrobiło to na mnie chyba największe wrażenie, bo w końcu umiem sobie zobrazować to co dzieje się w mojej głowie i zawrzeć pokój z małą mną. Na drugim filmie napisy polskie, jeśli ktoś nie rozumie ang. Dla zastanawiających się o co chodzi i co chciałam tym przekazać. Scena, którą odegrałam odbywała się na terapii psychologicznej. Chciałam pokazać jak naprawdę wygląda taka terapia, bo jest to dobry przykład. To nie jest zwykle gadanie o problemach, taka terapia wykańcza, jest trudna i rzadko udaje się powstrzymać od płaczu. Tak człowiek wygląda w czasie terapii. Nie znoszę romantyzacji chorób psychicznych, nie są one ani ładne, ani łatwe. Nie są akcesoriami, które można sobie nosić i zdejmować kiedy się chce. Człowiek może wyglądać dobrze na codzień, ale w gabinecie terapeutycznym cała ta fasada opada. Nie zawsze wyglądamy ładnie, szczególnie gdy płaczemy i zaglądamy w strefy, od których uciekaliśmy całe życie. Zmierzenie się z nimi jest trudne i bolesne. Jednak konieczne.

A post shared by Julia Wróblewska (@juleczkaaa_jula) on


Julia Wróblewska na Instagramie o swojej terapii

Julia Wróblewska na Instagramie o swojej terapii

Julia Wróblewska na Instagramie o swojej terapii

Julia Wróblewska na Instagramie o swojej terapii

Julia Wróblewska na Instagramie o swojej terapii

Julia Wróblewska na Instagramie o swojej terapii

Dodaj komentarz

Zobacz również

Może Cię zainteresować

Najczęściej czytane dziś

×