Joanna Krupa na spacerze z Ashą. Zabrała ze sobą niezwykle oryginalny gadżet, który ułatwia jej opiekę nad córką

Joanna Krupa z mężem i córką

Joanna Krupa z mężem i córką

Joanna Krupa wybrała się na spacer z uroczą Ashą. Rodzinną wyprawę uwieczniła w sieci. Jej pociecha miała na sobie gadżet, który ułatwił im wyjście z domu.  

Joanna Krupa jest jedną z największych gwiazd stacji TVN. O polskiej modelce mieszkającej w USA zrobiło się bardzo głośno, gdy dołączyła do obsady programu Top Model. Od kilku lat świetnie sprawdza się w roli gospodyni i przewodniczącej jury. Od czasu debiutu na antenie stacji zebrała sporą grupę fanów, która skrzętnie śledzi jej poczynania. Ku ich uciesze Krupa jest aktywna w social mediach i chętnie dzieli się nie tylko kulisami swojej pracy, ale też chwilami z życia osobistego.

Modelka od niemal dwóch lat łączy karierę w show-biznesie z macierzyństwem. Jej oczkiem w głowie stała się córeczka Asha, która jest doskonale znana internautom. Jej mama chętnie zamieszcza kolejne zdjęcia i nagrania, na których można zobaczyć jej pociechę.

Joanna Krupa na spacerze z Ashą

Joanna jest w trakcie nagrywania kolejnego sezonu programu Top Model. Prace na planie show nadal trwają, a gwiazda od kilku tygodni mieszka w Polsce.

Krupa wyjechała z USA, by pojawić się w pracy. Najpierw przyleciała do Polski sama, a później dołączyli do niej mąż Douglas i córeczka. Jest to dla całej rodziny już kolejna wspólna wizyta w ojczyźnie modelki. Paparazzi nie odstępują ich na krok, a ostatnio przyłapali szczęśliwą rodzinę na spacerze po warszawskiej Starówce.

Prowadząca Top Model pomiędzy nagraniami spędza jak najwięcej czasu ze swoją pociechą. W sieci chwali się tym, jak razem wykorzystują wolny czas.

Na Instatory modelki pojawiło się nagranie, na którym widzimy ją i jej mamę na spacerze z dziewczynką. Mała ulubienica internautów jest już tak samo sławna jak jej mama. Asha podczas spaceru miała na sobie wygodne legginsy i t-shirt, a także zabawne przeciwsłoneczne okulary, w których wyglądała niezwykle uroczo.

Mama i babcia wspomogły się też modnym gadżetem, który zapewnił dziewczynce bezpieczny spacer. Córka modelki miała na sobie plecaczek z szelkami i smyczką, za którą trzymała mama modelki. Uchroniło to malutką na przykład przed nagłym wybiegnięciem na ulicę czy upadkiem i zapewniło wszystkim spokojny spacer.

Też korzystacie z takich rozwiązań dla swoich dzieci?


Joanna Krupa na spacerze z Ashą

Joanna Krupa na spacerze z Ashą

Joanna Krupa na spacerze z Ashą

Joanna Krupa na spacerze z Ashą

Joanna Krupa na spacerze z Ashą

Joanna Krupa na spacerze z Ashą

Komentarze

  • Gość pisze:

    dla wysokich rodziców super rozwiązanie, kręgosłup odciążony, dla dziecka też lepiej, popieram

  • Gość pisze:

    W tym nie ma nic złego , popieram , moje dzieci mające teraz 27 i 24 lata tez tak chodziły i na psychice im się nie odbili jak to ktoś wcześniej napisał . Dzisiaj są mądrymi wykształconymi pewnymi siebie dziewczynami . Pozdrawiam

  • Ania pisze:

    Joasiu jesteś super. Mieszkające w Polsce celebrytki mogą się od Ciebie uczyć klasy i pokory.
    Szelki dla dziecka? Popieram jak najbardziej….
    Jestem mamą już dorosłej prawie córki, ale wiem co to znaczy bezpieczństwo dziecka.

  • Joanna pisze:

    W głowie się ludziom przewraca, smycz to jest dla psa. A dziecko się trzyma za rękę. Puknijcie się…

  • Gość pisze:

    Ja też miałam takie szelki dla swojej córki żeby mi na ulicę nie uciekła i było to 20lat temu

  • Gość pisze:

    Panie Jakubowski trochę szacunku dla Polaków nie wiem czy pan jest Polakiem, ale jeśli tak to nie wypada pluć w własne gniazdo. Właśnie tacy pseudo rodacy robią nam za granicą złą opinię. Ja nic nie mam do szelek przy plecaka. Staram się być tolerancyjną osobą. Niech każdy żyje jak chce i nie osądza innych. Trochę szacunku do drugiego człowieka bez względu na narodowość. Nie jest to fajne jak Polak źle wyraża się o własnym kraju i rodakach. Gdyby Polacy trzymali się razem zwłaszcza za granicą inaczej wyglądało by życie na obczyźnie. Warto może wziąć przykład od innych narodów. Pozdrawiam z szacunkiem

  • C pisze:

    Mój syn teraz 45 letni też czasami chodził w szelkach.szelki też były w wózku/takie skórzane z filcem/ dla bezpieczeństwa dziecka. Bezpieczeństwo jest najważniejsze a nie porównywanie do psa na smyczy.pozdrawiam mamy ,które to stosują.c

  • Gość😊 pisze:

    Bardzo dobry pomysł 👍👍–krytyka plecaczka z szelkami zupełnie niezrozumiała dla mnie🤔🤔😊😊👋

  • Gość pisze:

    Witam ja do gwiazd nie należę a również mam szelki a nie smycz to ludzie z ograniczeniami tak uważają naprawdę to bardzo pomocna rzecz pozdrawiam i ja jestem Za

  • Gość pisze:

    Tak właśnie nakłada sie blokady na niewinne dzieci a takie trzymanie na smyczy odbija sie na psychice i rozwoju.

  • Gość pisze:

    Nosi mala na smyczy.

  • Gość pisze:

    Te duże dziecko nie ma nawet 2 lat 😬

  • Annik pisze:

    Komfort i bezpieczeństwo dziecka NAJWAŻNIEJSZE a czy to się komu podoba czy nie -to już sprawa gustu a o gustach się podobno nie dyskutuje Dla mnie to jest petarda i jestem obiema 👐za

  • Gość pisze:

    Mieszkam w UK i tutaj taki widok dziecka z plecaczkiem jest calkowicie normalny nie rozumiem oburzenia skoro dziecko jest bezpieczne
    Takie male dzieci nie lubia chodzic za reke i zazwyczaj sie nie sluchaja
    Wszystko jest dla ludzi

  • Gość pisze:

    Taka smyczka jest genialna przy bardzo ruchliwym dziecku. Nawet doradcy rodzicielscy je polecają np. Pani Mariola Kurczyńska, ponieważ lepiej jest używać takiego gadżetu i zapewnić dziecku bezpieczeństwo, niż z powodu durnych uprzedzeń ryzykować, że pojawimy się w wiadomościach w sekcji wypadki. Pozdrawiam serdecznie wszystkie kochane osoby, którym kojarzy się to z psem albo te, które wychowały X dzieci i radziły sobie bez tego XD

  • Klementyna pisze:

    Wygląda po prostu strasznie. I wcale nie jestem zacofana ! Wychowałam dwójkę cudownych dzieci !!! Bez smyczy !!!

  • Gość kiki pisze:

    Źle to wygląda ale jest bezpieczne sama miałam sytuację gdy córka zobaczyła kotka gdy ja szukała napoju w torbie bo pić jej się chciało dobrze ze szedł pan i ja złapał bo chciała na ulicę wybiec…. To tylko chwilą….

  • Gość pisze:

    Tez prowadzalam tak córkę,jakies 19 lat temu. Zawsze marudzila,ze raczka boli,bo do gory trzyma,ze jej goraco w raczke i takie tam. A tak szla grzecznie i zadowolona,bo idzie siama 😂

  • Gość pisze:

    Geniusz!

  • Gość pisze:

    Jakubowski…to jeszcze nic, bo najbardziej zacofany jest ten, który wypisuje tak prymitywne teksty jak Ty i robi takie proste byki jak Ty…

  • Gość pisze:

    Może i praktyczne, ale we mnie to wzbudza wątpliwości, trochę dziwnie wygląda. Wyprowadzanie na smyczy kojarzy mi się z psem, a dziecko to przecież człowiek, który coś tam już rozumie. Nie przemawia to do mnie.

  • Gość pisze:

    Każdy żyje jak chce….proszę nie oceniać tak łatwo ludzi…Psni Joanna pracuje i może dzięki temu zapewni super start swojemu dziecku,pokaże świat itd.,a Pani nie.

  • Gość12345 pisze:

    Moje dzieci, ponad 30 lat temu, też tak chodziły. Dodatkowo chłopcy mieli na szyi gwizdki, na wypadek, gdyby po odpięciu od szelek jednak oddalili się

  • Gość pisze:

    Tacy ludzie pomysłowi piszą głupoty że za rączkę dziecko a nie smycz, tylko czy ktoś pomyślał jak taka mała roczka boli będąc ciągle w górze o bezpieczeństwu nie wspomnę po coś ten plecaczek jest.

  • Jakubowski pisze:

    Serio polaczki takie zacofance 😄nie widzieli plecaczka ze smycza 😭😂😂ale zacofanie w tej Polsce a puzniej Europa się śmieje widząc takiego zdziwionego Polaka i myślą oni nadal mają franie a po żużlu sraja konie zamiast drogi jaki wstyd omg🤒

  • Gość pisze:

    Lepiej na smyczy niż pod kołami samochodu.

  • matka dzieciom😊 pisze:

    A ja się nie dziwię. Mój starszy syn jako maluch był bardzo żywiołowy i szybki. Trudno było go upilnować.Dla jego bezpieczeństwa w miejscach mniej bezpiecznych miał zakładane szelki przymocowane do smyczy.To się sprawdziło.

  • Gość pisze:

    takie duże dziecko z pieluchą jeszcze. do kosmetyczki zaraz po urodzeniu z paznokciami się udała a odpieluchowanie leży gratulacje. skup sie raczej na zdrowiu dziecka niż na smyczach i pazurkach dziecka

  • Gość pisze:

    Do mnie taki gadżet nie przemawia. Mam 2 dzieci i jakoś się obyło bez wyprowadzania ich na smyczy. To tylko dla leniwych rodziców… nijak się to ma z bezpieczeństwem… a wygląda to okropnie. Mój młodszy synek w wieku 2 lat juz wiedział, że na czerwonym się stoi a na zielonym przechodzi i zawsze idzie się na przejście dla pieszych. Ale to wymaga obecności rodziców a nie opiekunek i wiecznie innych obowiązków.

  • Gośćlily pisze:

    Mieszkamy w USA i moj syn 10 lat temu tez na takiej smyczy chodzil 🤣to jest plecaczek takie zwierzatko i dziecko ma fun i jest bezpieczne

  • Gość pisze:

    Anglia to szczyt zacofania, nawet w UE nie jest.

  • Bożka pisze:

    Namówiłam swoje dzieci i choć z pewnymi oporami kupili. W końcu nasz sowizdrzał jest bezpieczny. Polecam!!

  • Gość pisze:

    Bardzo fajny pomysł popieram 😁 ja mam coś takiego tylko ze plecaczek do tego. 👍👍👍

  • GOŚĆ K pisze:

    Tak dobry pomysł ja też się nad takim rozwiązaniem zastanawiam przy dwojce dzieci gdzie każde idzie w inna stronę.

  • Gość pisze:

    No tak Polska zacofany kraj. Ja mieszkam w UK i tutaj każde dziecko które zaczyna chodzić właśnie mamy prowadzają dzieci na ” smyczy”. Bardzo fajne rozwiązanie polecam każdemu

  • AB pisze:

    Za granicą to normalne od lat. A w Polsce dopiero się to pojawia i wzbudza sensację. Chociaż moja 6 letnia córka też tak była \'wyprowadzana’….

  • Gość pisze:

    Super bezpieczne

  • Gość pisze:

    To nie pies!Dziecko za rączkę się trzyma dla bezpieczeństwa.Odpierdala ” gwiazdom”