Do gwiazd, które walczyły ze śmiertelnym wirusem, zalicza się Jarosław Kret. Pogodynek należał do tych osób, które miały wręcz książkowe objawy zarażenia. Zmagał się z bardzo wysoką gorączką, stracił węch i smak. Nie miał siły wstać z łóżka, ponieważ bolało go dosłownie całe ciało. Niestety nie mógł sam poradzić sobie z chorobą i wymagał opieki lekarzy. Chociaż ten czas spędził w domowej izolacji, to przyznaje, że nie było łatwo. W rozmowie z Super Expressem opowiedział, co się z nim działo.
Jarosław Kret opowiada o skutkach koronawirusa
W mediach dużo się mówi o bezobjawowym przejściu koronawirusa. Niestety Jarosław Kret na własnej skórze doświadczył wszystkich objawów tej choroby. W kryzysowym momencie nie miał nawet siły, żeby wstać z łóżka. Od lekarzy usłyszał, że był na krawędzi. Jak przeszedł Covid-19?
Pomimo złego stanu zdrowia pogodynek nie był hospitalizowany. Z chorobą musiał radzić sobie jedynie dzięki poradom lekarzy.
Choroba pozostawiła po sobie bardzo przykre skutki. Dziennikarz stracił sporo kilogramów, ponieważ nie był w stanie normalnie jeść.
Znany pogodynek najgorszy czas ma już za sobą. Nadal jednak nie doszedł do siebie, a rozmawiając z dziennikarzami Super Expressu, nie mógł powstrzymać kaszlu. Życzymy mu jak najszybszego powrotu do pełni sił.