My też przeszliśmy bardzo wiele. Nie będę opowiadać, co, każdy wie, kto walczy, jak wiele trzeba przejść. Udało się, nagle, niespodziewanie, udało się, jesteśmy w ciąży, to już trwa kilkanaście tygodni. Jesteśmy zdrowi, wszystko jest w porządku. Bardzo się modliliśmy, leczyliśmy się bardzo, ja głównie i przyniosło to efekty. Walka nie jest łatwa, leczenie nie jest łatwe, przechodzę przez nie właściwie cały czas przecież, bo mój zespół metaboliczny nie zniknął i nigdy nie zniknie (…). Mam wiadomości od ludzi, którzy walczą już 10 lat, 5 lat, 12 lat i cały czas mają nadzieję, a ta moja dzisiejsza informacja bardzo ich podbudowała – zdradziła.
Gwiazda poradziła sobie z niepłodnością, dzięki czemu pod koniec ub. miesiąca na świat przyszedł jej syn, którego imienia jeszcze nie podała do wiadomości publicznej.
We wtorek Dominika nagrała krótkie oświadczenie na Instastory, zdradzając w nim, że pod jej domem czatują paparazzi.
Piszecie do mnie, że widzieliście w internecie, że mi paparazzi stoją pod domem i mnie śledzą na spacerze. No faktycznie tak jest – zaczęła.
Świeżo upieczona mama dodała, że gdy następnym razem zobaczymy fotoreporterów... weźmie kija i ich pogoni.
Jak ich zobaczę następnym razem, wezmę kija i ich pogonię. I pokaże wam ich na Instagramie, co byście zobaczyli, jak wyglądają tacy smutni ludzie. Wezmę kija i pogonię (śmiech) – zagroziła w żartach Dominika.
Zdaniem Gwit zachowanie paparazzi nie jest w porządku.
Ja się tym nie przejmuje, aczkolwiek faktycznie jest to przykre – podsumowała ten wątek.
Pozostaje mieć nadzieję, że Dominika nie zrealizuje groźby, którą wypowiedziała w żartach!