"DDTVN": Marcin Prokop i Dorota Wellman odtworzyli kultową scenę z "Titanica". To trzeba zobaczyć!
Dzień Dobry TVN to program, który na stałe wpisał się do ramówki stacji TVN. Na ekranie pojawia się od kilkunastu lat i nie wygląda na to, aby miało się to zmienić. Widzowie przyzwyczaili się już bowiem, że każdy dzień mogą zacząć od kubka kawy i ulubionej śniadaniówki.
W porannym formacie nie brakuje informacji ze świata, prognozy pogody, ciekawych reportaży, wizyt w studyjnej kuchni, czy odwiedzin gości. W programie pojawiają się eksperci, ale też gwiazdy, które opowiadają o sprawach zawodowych i prywatnych. Niewątpliwie spory wpływ na oglądalność mają również prowadzący. Zdecydowanie jedną ulubionych par są: Dorota Wellman i Marcin Prokop.
Ten duet wcześniej pracował w Pytaniu na śniadanie. Zmienili jednak stację i od kilkunastu lat królują na ekranie DDTVN. W poniedziałek rano prowadzący wprawili widzów w znakomity nastrój.
DDTVN: Marcin Prokop i Dorota Wellman odegrali scenę z Titanica
Marcin Prokop i Dorota Wellman to ulubieńcy widzów, co można wnioskować po komentarzach, jakie pojawiają się w sieci. Fani zdecydowanie chętnie śledzą śniadaniówkę, gdy ci pojawiają się na ekranie. Nic dziwnego, ponieważ nie pozwalają się nudzić. W poniedziałek o poranku zafundowali widzom sporą dawkę humoru. Postanowili odtworzyć słynną scenę z Titanica.
Polski Leonardo DiCaprio i Kate Winslet
Marcin postanowił wcielić się w Leonardo Di Caprio, a Dorota Wellman w Kate Winslet. Nazwali to nawet "Polską wersją Titanica". Jak wyglądała cała scenka z ich udziałem zobaczycie w naszej galerii. Prawda, że potrafią rozbawić do łez?
DDTVN: Dorota Wellman o Marcinie Prokopie
Kilka lat temu zapytaliśmy Dorotę Wellman, czy chciałaby wymienić Marcina Prokopa na innego ekranowego partnera.
Nie, no skąd. W ogóle wymienić diament? W życiu. Nie, nie wściekam się na Marcina. My się wspieramy. Mamy różnice zdań, dyskutujemy, czasami się kłócimy, ale nigdy tak, żeby się na siebie obrażać, zrobić focha, albo się do siebie nie odzywać. Nie ma takiej mowy. Nie zamieniłabym Marcina na nikogo innego. Uważam że jest jedyny, niepowtarzalny, inteligentny, fajny, dowcipny, przystojny. Nie trafiło mi się jak ślepej kurze ziarnko. Po co zamieniać na coś gorszego? – mówiła dla Jastrząb Post w 2016 roku.