Córeczka Anny Wendzikowskiej trafiła do szpitala. „Wczoraj wieczorem ostry dyżur”. Dolegliwości dziewczynki nie chcą ustąpić

Anna Wendzikowska

Anna Wendzikowska

Anna Wendzikowska mocno zaniepokoiła fanów na Instagramie. Gwiazda poinformowała, że w nocy trafiła ze starszą córeczką do szpitala. Co się stało?

Anna Wendzikowska przez lata związana była ze stacją TVN. Dziennikarka regularnie pojawiała się w programie śniadaniowym stacji, gdzie prezentowała najważniejsze wydarzenia z Hollywood i przeprowadzała wywiady z amerykańskimi sławami. Zaledwie kilka dni temu przekazała fanom, że podjęła jedną z najtrudniejszych decyzji w życiu i po 15 latach zrezygnowała z pracy.

To dla mnie trudny post.. nie sądziłam, że kiedyś będę go pisać. jestem wierna, nie lubię zmian, przywiązuję się i zawsze wolę naprawiać niż wymieniać.. ale czasami życie pisze dla nas scenariusz niespójny z naszymi planami i nie warto się z życiem przepychać, bo ono zawsze wie lepiej… we wrześniu świętowałabym okrągłą rocznicę mojej pracy w @dziendobrytvn jak podsumować 15 lat? nie umiem, to mój najdłuższy związek.

Gwiazda na brak pracy nie może jednak narzekać, ponieważ ma własną markę odzieżową, która cieszy się dużym powodzeniem wśród klientek. Wszystko to łączy z opieką nad córeczkami. Minionej nocy jedna z dziewczynek trafiła do szpitala.

Anna Wendzikowska trafiła z córką do szpitala. Co się stało?

Chociaż kariera byłej gwiazdy TVN prężnie się rozwija już od lat, to zdecydowanie nie szło to w parze z udanym życiem prywatnym. Ma już za sobą jedno nieudane małżeństwo, a także dwa głośne związki. Z każdego z nich doczekała się córki. Jest mamą Kornelii, która jest owocem jej związku z Patrykiem Ignaczkiem oraz młodszej Antosi, która jest córką Jana Bazyla. Z żadnym z nich nie udało jej się zbudować trwałej relacji, a dziewczynki wychowuje samotnie.

Ania prężnie prowadzi swoje konto na Instagramie, a tam poinformowała, że ze starszą dziewczynek trafiła w nocy do szpitala na ostry dyżur. Kornelia miała podejrzenie wyrostka robaczkowego.

Żeby nie było, że zawsze jest kolorowo… Wczoraj wieczorem ostry dyżur z podejrzeniem wyrostka… w domu byłyśmy przed północą, pół dnia było lepiej, a teraz Koko znowu leży z bolącym brzuchem…. :/ Tośka nie daje odebrać sobie uwagi mamy, leżymy i czytamy, a młodsza skacze po łóżku tak, że i mnie już brzuch boli… #singlemomlife – napisała w sieci.

Niestety po powrocie do domu dolegliwości dziewczynki nie ustąpiły. Na kolejnej relacji gwiazda pokazała, jak czuwa nad córeczką w łóżku. Miejmy nadzieję, że Kornelia szybko dojdzie do siebie, a ból w końcu ustąpi.


Anna Wendzikowska z córką w szpitalu

Anna Wendzikowska z córką w szpitalu

Anna Wendzikowska z córką w szpitalu

Anna Wendzikowska z córką w szpitalu

Anna Wendzikowska z córkami

Anna Wendzikowska z córkami

Komentarze

  • Gość Nina pisze:

    Coś jest nie tak z tymi celebrytkami. Wszystkie mają dzieci z kim popadnie, później same je wychowują….. i ciągle się słyszy, że ich dzieci lądują w szpitalach. To już jakąś „epidemia”. Zajmijcie się swoimi dziećmi, zamiast siedzieć na instagramie i się lansować. Nie dziwię się, że faceci od nich uciekają.. Widocznie nie są warte tego, by się z nimi wiązać na zawsze.

    • Bradkaass pisze:

      Nie warta? Jak można, dziewczyna pracuje, wykształcona, sama wychowuje dzieci, bez dziadków. Mężczyzn na świeczniki,
      a kobietom ciągle się dopierdala. Sama mam 41 lat i trójkę dzieci, ostatnie dwuletnie, jakieś doświadczenia zawodowe, światopogląd o który walczę i nie mogę tego stanu znieść, wytrącający z tego typu komentarzy. Wyć się chce, bo pisać jut żaaal, yyyyyyyyyy, buuuuuu

    • Joza pisze:

      No i po co tyle jadu🤔

  • GośćInka pisze:

    Coś jest nie tak z tymi celebrytkami. Wszystkie mają dzieci z kim popadnie, później same je wychowują….. i ciągle się słyszy, że ich dzieci lądują w szpitalach. To już jakąś „epidemia”. Zajmijcie się swoimi dziećmi, zamiast siedzieć na instagramie i się lansować. Nie dziwię się, że faceci od nich uciekają.. Widocznie nie są warte tego, by się z nimi wiązać na zawsze.

  • Gość pisze:

    A może dziecko ma pasożyty? Słyszę od wielu znajomych ze u ich dzieci stwierxzili glisty, robili w Wwie badania molekularne kilka razy bo nie od razu wyszlo badanie jest bardzo trudno wykryć..

    • Beta pisze:

      Między innymi w Warszawie można zrobić biorezonans, który „pokaże” jak jest nasz organizm zagrzybiony, zawirusowany, jakie pasożyty w nim mieszkają. Polecam. Zwłaszcza, gdy dziecko często choruje.

  • Gość Artur Ansjon pisze:

    Uwielbiam tvn i Tvn24 dobrze ze robią przewietrzenie. Dawno to powinno nastąpić zaraz po odejściu Pohanke. Nie ma ludzi niezastąpionych. Zdanowicz czy Rymanowski to był cudowny ruch by się ich pozbyć.

  • Gość pisze:

    Dużo zdrówka dla córeczki

  • Gośćmatka pisze:

    Dziecko chore, a mamuśka rajcuje na insta, dramat

  • OOO pisze:

    A mama dalej niech jeździ po świecie, a córeczki pozostawia pod opieką. Dwie córki, dwóch ojców, może będzie trzeci. Oby wysoki , powyżej 175. Bo chyba zapomniała ile mierzy Miszczak i wyleciała z TVN-u.

  • Gość pisze:

    I cała Polska musi o tym wiedzieć..
    Zero prywatności

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×