Caroline Derpieński dała popis w Damach i wieśniaczkach
Internet obiegła już informacja o tym, że przerzucała obornik w różowym szlafroku Versace, był to jednak zaledwie początek. Nadzorczyni, której obowiązkiem było zaopiekowanie się Derpienski podczas jej pobytu, załamywała ręce.
Następnie influencerka musiała przepracować kilka godzin w restauracji, gdzie trudność sprawiało jej nawet obranie ziemniaka. Sytuacji nie udało jej się poprawić nawet witając przybywających do miejsca jej nowej pracy ludzi.
Gorzej było później. Wtedy to Derpienski "popisała się" brakiem podstawowej wiedzy.
Caroline Derpienski wrzuciła śmieci do kwiatka
Poproszona o wysprzątanie wnętrza restauracji Derpienski zrobiła to z ogromnym wysiłkiem - konieczna była dodatkowa pomoc, bo główna gwiazda programu nie wiedziała jak trzymać miotłę. Po tym, gdy w końcu jej się udało, wrzuciła jednak śmieci... do doniczki z kwiatkiem. Wprawiła tym samym w konsternację szefową lokalu.
W odpowiedzi usłyszała krótkie i dosadne:
Myślicie, że Caroline Derpienski nauczyła się czegoś podczas pobytu w Brennej?