Anna Wendzikowska od lat nie utrzymuje kontaktów z rodzicami. Dziadkowie nie poznali wnuczek: „Koszmar”. Ma bardzo ważny powód

Anna Wendzikowska

Anna Wendzikowska

Anna Wendzikowska zaskoczyła fanów. Tego o niej nie wiedzieli. Zdradziła, dlaczego odcięła się od rodziców, którzy nie znają swoich wnuczek.

Anna Wendzikowska łączy karierę i macierzyństwo. Na co dzień pracuje jako reporterka Dzień Dobry TVN. Zajmuje się tematami związanymi z Hollywood. Przeprowadza wywiady ze światowej sławy gwiazdami. Rozmawiała ze znanymi postaciami kina takimi jak m.in. Brad Pitt, Angelina Jolie oraz Ryan Gossling. Każdy materiał, który nagrywa, jest realizowany w przyjemny sposób, dzięki czemu ogląda się go z czystą przyjemnością.

Gwiazda TVN prywatnie spełnia się też jako mama. Wychowuje dwie córki: Kornelię, która w tym roku skończy 6 lat oraz Antosię, która przyszła na świat w 2018 roku. Mimo że prężnie prowadzi profil na Instagramie, próżno szukać tam zdjęć dziewczynek z dziadkami. Dlaczego?

Anna Wendzikowska nie utrzymuje kontaktu z rodzicami

Anna Wendzikowska wielokrotnie udowodniła, że charakteryzuje ją wielki perfekcjonizm. O tym, że dziennikarka ma trudność w przyjmowaniu porażek, mieliśmy okazję przekonać się w odcinku TVN-owskiego programu Ugotowani, w którym przypaliła bataty przygotowywane na kolację ze znanymi znajomymi, po czym w teatralnym geście wyrzuciła je do kosza i obrażona zamknęła się w pokoju.

Jak się okazuje, celebrytka od zawsze była wyjątkowo ambitna i za wszelką cenę próbowała osiągnąć wszelkie zamierzone cele. Okazuje się, że ma to głębokie korzenie w jej dzieciństwie. O tym, jakie obecnie ma kontakty z rodzicami, dziennikarka napisała na Instagramie.

Została zapytana przez fanów o to, czy jej rodzice mają kontakt z jej córkami. Odpowiedziała, że nie utrzymuje relacji z matką i ojcem, również jej dzieci nie są w kontakcie z dziadkami.

Cóż, szczerze mówiąc miałam w domu tak wyśrubowane wymagania, że nie było wyjścia. Słabo to wspominam, ponieważ musiałam uczyć się mnóstwa bezsensowych rzeczy, zamiast rozwijać się w tym, co było moje. Tylko dlatego, że oczekiwano ode mnie, że z każdego przedmiotu będę miała szóstkę. Koszmar.

Koszmar pomogła jej przetrwać pamięć słuchowa, którą jest obdarzona, a która pomaga jej także w karierze.

Mam szczęście mieć pamięć słuchową, więc dużo korzystałam z lekcji, a później z wykładów. Dzięki temu też łatwo mi przyszła nauka języków.

Jak widać, mimo że Anna jest raczej otwartą księgą dla swoich fanów, są jeszcze rzeczy, których o niej nie wiedzieli. Trauma z dzieciństwa mocno wpłynęła na jej dorosłe życie.


Anna Wendzikowska nie utrzymuje kontaktu z rodzicami

Anna Wendzikowska nie utrzymuje kontaktu z rodzicami

Anna Wendzikowska nie utrzymuje kontaktu z rodzicami

Anna Wendzikowska nie utrzymuje kontaktu z rodzicami

Anna Wendzikowska z córkami

Anna Wendzikowska z córkami

Komentarze

  • Ewa pisze:

    Jestem zdania że od toksycznych rodziców należy się odciąć, dla własnego zdrowia psychicznego. Wiem bo sama mam traumę z dzieciństwa, myślę że Anna ma poważny powód, że nie utrzymuje kontaktu z rodzicami. To by również tłumaczyło jej nieudane związki z mężczyznami. Moji rodzice byli toksyczni , traktowali mnie często gorzej niż śmiecia , musiałam spełniać ich wysokie wymagania , „miłość ” warunkowa ,musiałam zasłużyć na ich uwagę, były wyzwiska, obrażanie, była przemoc fizyczna i psychiczna , moja matka ciągnęła mnie za włosy po podłodze, albo uderzała moją głową o ścianę, kopała mnie gdy leżałam skulona w kącie , zasłaniałam głowę, więc dostawalam ciosy w brzuch i gdzie popadnie. Praktycznie codziennie było bicie, jak nie matka biła to ojciec , za byle co. Koszmar, ale moji rodzice byli powszechnie lubiani, zawsze mowili wszystkim dzień dobry , w domu zawsze było czysto, sąsiedzi nie powiedzieli na nich nigdy złego słowa. Więc czego ja wogóle od nich chce, i o co mam pretensje ? Ano choćby o to że nie potrafię ułożyć sobie życia prywatnego , mam niskie poczucie własnej wartości, brakuje mi poczucia bezpieczeństwa, przyciągam toksycznych facetów, którzy mnie niszczą i tłamszą, są podobni w zachowaniu do moich rodziców. Jestem dziś dorosłą kobietą i mam ogromny żal ze moich rodziców że tak spieprzyli mi dzieciństwo. Niektórzy ludzie nie powinni mieć dzieci, bo nie dojrzeli do tego .
    Niestety bez psychoterapii się u mnie nie obędzie 🙁

  • Ola pisze:

    Wszystko przemija, uroda nawet życie.

  • Gość pisze:

    Pozbawiać dziadków z przyjemności bycia dziadkami, a córki z ich posiadania jest egoistyczne. Może Ania kiedyś zrozumie że w życiu najważniejsza jest rodzina

    • Gość pisze:

      Byle jaka rodzina? To nie rodzina. Dobrze robi!!

    • Gość pisze:

      Nigdy bym tak nie postąpiła tylko dlatego ze musiała się uczyć niepotrzebnych rzeczy ,w końcu to rodzice nawet jeśli to chcieli jak najlepiej ,ciekawe jak pani dzieci tak by postąpiły z panią napewno to bardzo boli rodziców ?

  • Gość pisze:

    Typowa psychopatka.co chwile inny facet, nie ma kontaktu z rodzicami. Robi wielka krzywde dzieciom, ze im zabiera milosc dziadkow, zwllaszs, ze jet samotna matka. Nic nie zastapi dzieciom rodziny. Wiem o czym mowie- znam z doswiadczenia, moja corka tez zerwala ze mna kontakty jak przestalam byc bankomatem, tez ma kolejnego partnera. Na szczescie dla mnie i dla wnukow nawiazalam z nimii mocna wiez w czasie jak bylam potrzebna.Teraz sa dorosle i b. Cenia maja i dziadka obecnosc w ich zyciu. A w oczacch(czy glowie ) tkiej osoby jak p.W . Rzeczywistosc jet nie taka jaka jest, tylko jak ona sobie s danej chwili wyobraza.

  • Gość pisze:

    Dobrze zrobila… Moji rodzice zniszczyli mi zdrowie… Rowniez nie mam kontaktu. A po terapi jestem zdrowa. Czasmi warto zrobic cos dla siebie i nie trwac w chorych relacjach rodzinnych. Zyjemy tylko raz dla siebie nie dla kogos.

    • GośćLena pisze:

      Tak to prawda slabe to jest wymaganie najlepszych ocen z kazdego przedmiotu dziecko musi rozwijac talent.

    • Ala pisze:

      Najlepiej rodziców się od razu pozbyć. Masakra. Rodzice w ich mniemaniu robli wszystko dla córki, nawet jesli popełniali błędy. A córka co? Wyklyczyla ich z życia. Dostanie to samo od swoich dzieci, bo taki przykład im daje.

  • Gość pisze:

    Brawo Aniu, to jest dojżałość w Twoim wydaniu, ptaki też nie martwią się swymi dorosłymi ptaszkami. 😍😘😘😘😘🐿️Dużo zdrowia życzę.

  • Magi pisze:

    Widocznie nie mieli z nią wesoło pewnie była uparta jak osioł i na dodatek obrażała się na wszystko i na wszystkich . Moim zdaniem próbuje na siłę się dowartościować . Charakter okropny
    Daje zły przykład dzieciom dlatego ja czeka to samo w przyszłości bo któreś dziecko na bank odziedziczyło jej zarysowany charakter .

  • Majk pisze:

    Nie utrzymując kontaktów z rodzicami musi mieć coś z główką i to na maxa . Ciężki charakter i zawzięty .

  • Hana pisze:

    Zawzięta okropnie. A tego perfekcjonizmu to niby id kogo się nauczyła jak nie id rodziców?

  • Gość pisze:

    Brak kultury,można nie utrzymywać bliższych kontaktow z dalsza ciocia czy wojkiem ale nie rodzicami,zawsze zazwyczaj chodzi o sprawy materialne, płytkie uczucia.

  • Gość pisze:

    A kto Tobie dał prawo ją oceniać?

  • Kimono pisze:

    Czasami rodzice są toksyczni, ale trzeba próbować. Krew z krwi. Geny.

  • Gość pisze:

    Obrażona zamknęła się w pokoju…obrażona na bataty? Skoro obraża się na coś takiego i zachowuje się jak niedostosowana społecznie to może mnie trzeba się dziwić, że odrzuca rodziców.Perfekcjonistka , uuuuuu to jej dzieci też mają przerąbane. Niedaleko jabłko od jabłoni .no ale taka gwiazda przejdzie obok tego. Zerwie potem kontakty ze swoimi dziećmi a potem przypali bataty i obrazi się na patelnię.

  • Gość pisze:

    Obrażona zamknęła się w pokoju…obrażona na bataty? Perfekcjonistka , uuuuuu to jej dzieci też mają przerąbane. Niedaleko jabłko od jabłoni .no ale taka gwiazda przejdzie obok tego. Zerwie potem kontakty ze swoimi dziećmi a potem przypali bataty.

  • Gość pisze:

    Hoduje sobie mścicieli dziadków. Jeszcze nie wie, że dzieci ją w podobny sposób osądzą. Może nawet pójdą dalej i będą żądać sądownie zadośćuczynienia za straty moralne. To,że rodzice wymagają to dobrze. Mój syn mi powiedział, że go. Nie dopilnowałam i dlatego nie ma studiów jak pozostała dwójka. Nie dogodzisz. Niech nikt mi nie mówi, że dzieci to miód. Ciekawe co tym rodzicom ta gwiazda wymyślała, że stawiali granicę. W sumie to i tak. robi to co chce i gdyby nie wymagania rodziców może pracowałaby na przysłowiowym zmywaku. Dostała dobre podstawy i powinna to dostrzec. Ale taka gwiazda sama się rozwinęła…przecież. Psycholog się kłania, bania pusta.

  • Gość pisze:

    Ludzie , nie macie wiekszych problemow tylko interesowac sie tymi załosnymi cwelebrytami? ogarnijcie te swoje umysły