Gwiazda TVN prywatnie spełnia się też jako mama. Wychowuje dwie córki: Kornelię, która w tym roku skończy 6 lat oraz Antosię, która przyszła na świat w 2018 roku. Mimo że prężnie prowadzi profil na Instagramie, próżno szukać tam zdjęć dziewczynek z dziadkami. Dlaczego?
Anna Wendzikowska nie utrzymuje kontaktu z rodzicami
Anna Wendzikowska wielokrotnie udowodniła, że charakteryzuje ją wielki perfekcjonizm. O tym, że dziennikarka ma trudność w przyjmowaniu porażek, mieliśmy okazję przekonać się w odcinku TVN-owskiego programu Ugotowani, w którym przypaliła bataty przygotowywane na kolację ze znanymi znajomymi, po czym w teatralnym geście wyrzuciła je do kosza i obrażona zamknęła się w pokoju.
Jak się okazuje, celebrytka od zawsze była wyjątkowo ambitna i za wszelką cenę próbowała osiągnąć wszelkie zamierzone cele. Okazuje się, że ma to głębokie korzenie w jej dzieciństwie. O tym, jakie obecnie ma kontakty z rodzicami, dziennikarka napisała na Instagramie.
Została zapytana przez fanów o to, czy jej rodzice mają kontakt z jej córkami. Odpowiedziała, że nie utrzymuje relacji z matką i ojcem, również jej dzieci nie są w kontakcie z dziadkami.
Koszmar pomogła jej przetrwać pamięć słuchowa, którą jest obdarzona, a która pomaga jej także w karierze.
Jak widać, mimo że Anna jest raczej otwartą księgą dla swoich fanów, są jeszcze rzeczy, których o niej nie wiedzieli. Trauma z dzieciństwa mocno wpłynęła na jej dorosłe życie.