Agata Rubik była świadkiem szokującego zachowania Polaków w samolocie. Z błahego powodu posypały się wyzwiska i groźby

Agata Rubik

Agata Rubik

Agata Rubik opisała kontrowersyjne zachowanie polskich turystów w samolocie. Nie gryzła się przy tym w język. Co zrobili nasi rodacy?

Agata Rubik to żona docenionego przez słuchaczy kompozytora, Piotra. Związek zapewnił jej dużą popularność. Dziś jest prężnie działającą influencerką, którą śledzą setki tysięcy ludzi. Wraz z mężem wychowuje dwie córki: Alicję i Helenę. Ostatni czas rodzina spędziła na wakacjach na Hawajach. Świetnie się tam bawili i to pomimo tego, że ceny obowiązujące na amerykańskim archipelagu są horrendalne.

Urlopowicze wrócili do Polski. Niestety podróż obfitowała w nieprzyjemne niespodzianki.

Agata Rubik opisała kontrowersyjne zachowanie Polaków

Polacy – jak Agata zrelacjonowała na Instastory – w skandaliczny sposób zachowywali się na pokładzie samolotu. Nie chcieli założyć maseczek ochronnych, przez co wywiązał się spór. Dodatkowo wyzywali personel i mu grozili. To tylko opóźniło lot.

Prawie w domu! Jesteśmy już we Frankfurcie, w samolocie do Warszawy. Lufthansa jako jedyna albo jedna z nielicznych nie zrezygnowała z obowiązku noszenia maski na pokładzie. I zaczyna się zabawa. Szkoda, że tego nie widzicie, jak nasi rodacy kłócą się z obsługą samolotową o maski, czym wstrzymują wejście na pokład innych pasażerów i tym samym opóźniają wylot. Padają wyzwiska i groźby. Wyzywają się na tych pracownikach, jakby to była ich wina. Wstyd straszny.

W kolejnym wpisie wytłumaczyła, że sama nie jest zwolenniczką noszenia maseczek, lecz trzeba przestrzegać panujących zasad.

Dla jasności – nie lubię nosić maseczek i na co dzień ich nie noszę. Obowiązek noszenia maseczek podczas lotu w Lufthansie uważam za absurd! Na lotnisku i w autobusie tego obowiązku już nie ma. Niemniej, kupując bilet lotniczy w danej linii, musimy akceptować określone zasady. Dlatego w liniach United, mimo że stewardessa prosiła wszystkich o maseczki, grzecznie odmówiłam. Natomiast w Lufthansie założyłam ją bez gadania. (…) Więc jak kto woli. We wcześniejszej relacji chodziło mi tylko o beznadziejne zachowanie niektórych pasażerów, nie rozumiem, jak można być agresywnym wobec innego człowieka, od którego na dodatek dana sytuacja nie zależy.

Co myślicie na temat zachowania rodaków?


Agata Rubik opisała kontrowersyjne zachowanie polskich turystów w samolocie

Agata Rubik opisała kontrowersyjne zachowanie polskich turystów w samolocie

Agata Rubik opisała kontrowersyjne zachowanie polskich turystów w samolocie

Agata Rubik opisała kontrowersyjne zachowanie polskich turystów w samolocie

Agata Rubik z rodziną na Hawajach

Agata Rubik z rodziną na Hawajach

Komentarze

  • Gość pisze:

    Polacy to ciemny narod

  • Piotrek1 pisze:

    Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz . Swoje nazistowskie zasady mogli nam marzucać w latach 40-tych , ale jak widać w ostatnich latach chcą wrócić do tamtych tradycji

  • Gość pisze:

    Zauwazylam ze im mniej inteligentni ludzie, tym bardziej nie stosuja sie do przepisow, w tym przypadku; noszenie maseczek.

  • hhhhh pisze:

    maski to faszyzm jak nakaz chodzenia zydom w rynsztoku, nalezy sie buntowac i protestowac, nie wspolpracowac, brawo polacy

  • Gość pisze:

    Bardzo ładnie i nie prostacko się wypowiedziała w takiej sytuacji, w przeciwieństwie do innych modelek z Miami. Kobieta z klasą.

  • Gość pisze:

    Te Polaczki wyzywające obsługę to taki Polaczek jak ta Sandra Kubicka wyzywająca innych od wieśniaków. Prości ludzie, z ktorymi obciach przebywać są tez wśród celebrytów.

  • Violk pisze:

    Skonczcie wreszcie ten zamordyzm z kagancami

  • Gość pisze:

    Droga Kobieto, całkowicie rozumiem wstyd za „polaczków”, a obsługa nie powinna wdawać się w dyskusje z takim typami, tylko jak nie chcą się dostosować do zasad, to ich wysadzić z samolotu i po sprawie.
    Co do noszenie maseczek w autobusach, pociągach, samolotach, to nie absurd. Pandemii się nie skończyła, nie zniknęła, nie wyparowała. Jesteśmy obecnie w nawrocie zachorowan, które są przeważnie łagodniejsze, ale dalej są i niektórzy ciężko przechodzą, czy umierają. Jest to nieporównanie mniejsza skala niż była wcześniej, ale epidemia dalej trwa.
    Dwie znajome, zaszczepione osoby zachorowały w ostatnim czasie i miały dwa tygodnie wyrwane z życiorysu. Złapały najprawdopodobniej od osoby bez objawów lub z lekkimi, które olały i nie nosiły maseczek. Ja w dużych skupiskach ludzi „pod dachem”, cały czas ich używam.

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×