Natasza Urbańska wściekła na dziennikarza TVN24. Nieźle dał jej popalić: "Naskoczył na mnie! Kłamał!"
O rany, co się stało? Natasza Urbańska wyzwala różne emocje, ale trzeba przyznać, że jest osobą szalenie sympatyczną, ciepłą i bezkonfliktową. Jednak w niedawnym wywiadzie dla Onetu Natasza nie mogła ukryć wzburzenia.
Piękna artystka wróciła do afery związanej z teledyskiem do jej piosenki Rolowanie, która jakiś czas temu była na ustach wszystkich ze względu na swój nieco frapujący teledysk - Natasza lizała w nim umywalkę:
Wiele razy słyszałam też, że jakby Maria Peszek to nagrała, wszystko wyglądałoby inaczej. Jestem Urbańska, zrobiłam taki klip i co teraz? Mam iść na kolanach do Częstochowy i za to przepraszać? (...) Wszyscy pisali, że Natasza liże umywalkę. Niech mi ktoś pokaże choć jedno takie ujęcie. A bardzo mocno się to do mnie przykleiło. Potem zaczęły się pojawiać różne memy, zresztą zabawne. Najbardziej podobał mi się ten z napisem: 'Janusz mi kazał'. Sama się z tego śmiałam
Jedna sytuacja podnosi jej ciśnienie najbardziej:
Zaproszono mnie do TVN24. Prowadzący, który na co dzień zajmuje się polityką, naskoczył na mnie. Próbował mi wmówić, że 'fejs demolejszyn' to narkotyk. O niczym takim nie słyszałam. W piosence chodzi o zdemolowaną twarz po upadku na podłogę. Później sprawdziłam to. Wszystko było kompletnie zmyślone. On kłamał, po to, żebym wyszła na nieświadomą tego, o czym śpiewam. Chciał mnie pogrążyć! - emocjonowała się rozgoryczona Natasza.
Widzieliście Rolowanie? Naprawdę było tak absurdalne czy po prostu Natasza nie jest specjalnie lubiana?