Piękna, młoda i ambitna aktorka jest wyzwaniem dla wielu mężczyzn. Mimo to nigdy nie była związana z mężczyzną na stałe i jak twierdzi - cała historia kończy się zwykle po pierwszym zbliżeniu.
Czasem myślę, że to ze mną jest coś nie tak - wyznała.
Na intymne wyznania zebrało się uczestniczkom programu Królowa przetrwania. To wtedy Janoszek wyznała smutną prawdę.
Mężczyźni w moim życiu bardzo mnie zawiedli. Przez specyfikę mojej pracy spotykałam ludzi, którzy byli ze mną dla korzyści, byłam jak trofeum, które każdy chce zdobyć, a niekoniecznie poznać prawdziwą mnie - kontynuowała.
Aktorka wyznała także, że zwykle musi dobrze poznać swojego przyszłego partnera. Czasami trwa to nawet kilka miesięcy. Niestety, kiedy już dochodzi do zbliżenia, mężczyzna nagle znika.
Seks mi się kojarzy z końcem znajomości, ponieważ za każdym razem, gdy poznawałam kogoś i czy ta znajomość trwała pół roku, czy trzy miesiące, gdy dawałam komuś szansę, żeby został u mnie na noc, to następnego dnia znikał bez słowa. I to mi się zdarzyło trzy razy pod rząd. W związku z tym stwierdziłam, że nie będę się w to bawić. I że nie chcę mężczyzn, związków i bliskości - wyjaśniła.
Natalia Janoszek dodała także, że próbuje nad sobą pracować.
Myślę, że jestem skomplikowaną osobą. Trochę potłuczoną. Staram się siebie posklejać. Ale na pewno jestem osobą, która boi się ludzi - kontynuowała.
Na jej słowa zareagowała Marta Linkiewicz (Linkimaster), która swoją rozpoznawalność przed laty zyskała z seksu z czarnoskórymi raperami.
Nie dajesz du*y po kątach, że tak powiem. Mój ojciec byłby dumny z takiej córki - powiedziała krótko.