Na łamach Przeglądu sportowego pojqawiła się informacja o zakrapianych imprezach organizowanych przed ważnymi pojedynkami o punkty niezbędne dla awansu Polaków do dalszej walki o Puchar:
Sprawę postanowił skomentować Kamil Glik, który z oburzeniem odniósł się do wspomnianych pomówień podczas wtorkowej konferencji prasowej w Soczi:
Kamil twierdzi, że przyczyn porażki było co najmniej kilka, ale żadna z nich nie ma powiązań z aferą alkoholową:
Komentarz piłkarza zdaje się być wystarczającą odpowiedzią na skandaliczne doniesienia.