Kim wiecznie odsłania swoje ciało, a jeśli go nie odsłania to wciska się w jak najobciślejsze wdzianka, w których sprawia wrażenie jakby nie mogła oddychać. Wszystkie te ubrania są w kolorach obowiązkowo nude, ewentualnie czarne, a do nich Kim nosi albo sznurowane botki za kostkę skracające nogi, albo plastikowe przezroczyste buty z kolekcji męża geniusza, ewentualnie sandałki z paseczków.
Stylizacja którą mogliśmy ostatnio podziwiać jest pomieszaniem wszystkich fascynacji Kim - od wulgarności poprzez pragnienie bycia damą. Czarna lateksowa długa gorsetowa sukienka, pomarańczowa opalenizna i utlenione długie włosy.
Nam to się dosyć jednoznacznie kojarzy, a Wam?