Wielu fanów dałoby się pokroić, żeby zobaczyć Michała Wiśniewskiego na parkiecie w Tańcu z Gwiazdami. Gdy pojawiły się pierwsze plotki, że do show dołączy jego żona, fani byli podekscytowani i liczyli na to, że również wokalista zdecyduje się na występ. Michał odrzucił jednak propozycję, choć Dominikę Tajner-Wiśniewską wciąż będziemy mogli podziwiać u boku Wojciecha Jeschke. Dlaczego lider Ich Troje nie chce dołączyć do obsady kultowego show?
Okazuje się, że Michał zrobił to z troski o swój związek. Jak wyjawia jeden z tabloidów, artysta obawiał się "klątwy Beaty Tadli". Chodzi oczywiście o to, co stało się ze związkiem dziennikarki i Jarosława Kreta. Jak tłumaczy informator gazety, Wiśniewski woli dmuchać na zimne:
Choć nie zobaczymy Michała na parkiecie, ma zamiar kibicować swojej żonie! Myślicie, że zgodzi się chociaż zaśpiewać?