Michał Malitowski i Yulija Phillips - miesiąc miodowy
Elwira Szczepańska
Udostępnij
Michał Malitowski - jak spędza miesiąc miodowy?
Wszystko się jednak odmieniło. Nie tylko wygrał walkę z chorobą, ale też znalazł szczęście w miłości. To jego świeżo poślubiona żona, Yuliya, wspierała go w ciężkich chwilach:
Czuję, że wygrałem walkę z depresją. Mam nadzieję, że ta choroba do mnie nie wróci. Choć cały czas się tego boję. Nie chciałbym przechodzić przez to raz jeszcze. Muszę więc uważać i trzymać się tego, co daje mi satysfakcję i radość, a nie tego, co mnie dołuje i smuci. Na szczęście, nie jestem w tym wszystkim sam. Bardzo pomaga mi moja nowa partnerka. Nie boję przyznać się przed nią do moich słabości i problemów. Nie muszę się uśmiechać, gdy mam zły nastrój. Ona mnie doskonale rozumie. Budujemy nasz związek na zupełnie innych fundamentach. Poza tym, ona też kiedyś mierzyła się z depresją, więc łączą nas wspólne doświadczenia – wyznał w rozmowie z Plejadą.
Kilka tygodni po tym, jak pochwalił się, że jest zakochany, pochwalił się ślubem z piękną ukochaną.
Właśnie są w trakcie miesiąca miodowego. Spędzają go w Australii, i podczas, gdy kontynent płonie, cieszą się każdą chwilą razem. Tancerz opublikował relację, z pierwszych chwil małżeństwa. Jacht, szampan, pocałunki, zabawa...Otoczeni bliskimi korzystają z romantycznych momentów. Wygląda na to, że po mrocznym czasie, w życiu lubianego jurora Tańca z Gwiazdami, nastało słońce.