W wywiadzie, którego udzielił niedawno magazynowi Pani Michał wyjawił co czuł, gdy obudził się w szpitalu. Okazuje się, że zachowanie lekarzy było naprawdę godne pożałowania:
Pierwsze słowa, które usłyszałem, brzmiały: Nie drzyj się, nie jesteś w telewizji. Darłem się z bólu, zdemolowałem łóżko, nieludzko bolały mnie nerki i głowa. Ktoś mi opowiadał, że powyrywałem sobie dreny, zalałem wszystko płynem dializacyjnym - wspomina
Pierwsze chwile po przebudzeniu były dla niego naprawdę traumatyczne. To wspomnienia, do których najchętniej nigdy by już nie wracał:
Zachłysnąłem się tym, co osiągnąłem zawodowo, czułem, że trzymam kierownicę, a wizerunek nieuleczalnie chorego nie pasował do obrazu, który hodowałem i hołubiłem. Dopiero wylew otworzył mi oczy (...) Otwieram oczy. Kompletna ciemność, jestem prawdopodobnie na OIOM-ie, dookoła ludzie i migające urządzenia. Drę się nieprzytomnie. Ze strachu i bólu, jakiego dotąd nie znałem. Dziś, kiedy myślę o tej chwili, wydaje mi się, że to ma coś wspólnego z narodzinami, gdy opuszczasz ciepłe łono matki i wychodzisz na zimny świat, gdzie wszystko cię szarpie, osacza i boli - powiedział.
Dobrze, że ten etap ma już za sobą. Jak oceniacie zachowanie lekarzy? Wam też wydaje się skandaliczne?