W towarzystwie męża, Donalda Trumpa, 48-letnia była modelka skradła całą uwagę swoją piękną kreacją w kolorze bladego różu. Sukienka podkreśliła jej sylwetkę, była niezwykle elegancka, ale również bardzo formalna. Idealnie wpisywała się w królewski protokół, jednocześnie pozwalając Melanii na bycie w centrum uwagi.
Swoją stylizację uzupełniła zgrabną, skromną fryzurą, a wyeksponowana w ten sposób twarz, muśnięta różem i ozdobiona mocno zaznaczonymi oczami, wyglądała młodo i świeżo. Wisienką na torcie były szpilki w odcieniu niemal idealnie pasującym do kreacji.
Nie obyło się oczywiście bez honorowej salwy na cześć przybyłych, podczas której na dziedzińcu zamku grzmiał hymn Stanów Zjednoczonych. Następnie Donald i królowa przeprowadzili inspekcję Gwardii Honorowej, a później cała trójka udała się na herbatę w zamku.
Królowa Elżbieta II w trakcie swoich rządów podjęła w prywatnym zamku już trzy inne pary prezydenckie – Baracka Obamę i jego żonę Michelle w 2016 roku, George'a W. Busha i Laurę Bush w 2008 roku oraz Ronalda Reagana i Nancy w 1982. Z 12 prezydentów sprawujących władzę od kiedy zasiadła na tronie, spotkała się z 11.
Trump przyleciał na Stansted w czwartek wieczorem, przed spotkaniem w ambasadzie amerykańskiej w Winfield House. Później opuścił Londyn by wziąć udział w gali w Blenheim Palace. W piątek spotkał się z Theresą May w Chequers, następnie z królową, by ostatecznie wylecieć do Turnberry w Szkocji. Ma tam grać w golfa.