Meghan Markle spaliła się ze wstydu, gdy to powiedziała. Chodzi o jej matkę
Meghan Markle spaliła się ze wstydu, gdy to powiedziała. Chodzi o jej matkę
Meghan Markleod momentu, w którym poślubiła księcia Harry'ego stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych kobiet na świecie. Dołączenie do brytyjskiej rodziny królewskiej zmusiło ją do porzucenia dotychczasowego stylu życiu, w tym rezygnacji z zawodu aktorki. Jedyne co pozostało niezmienne to jej bardzo bliski związek z mamą.
Meghan Markle, matka, pseudonim
Zuza Maciejewska
Udostępnij
Okazuje się, że Doria Ragland dla swojej córki wymyśliła uroczą ksywkę. Podczas wywiadu w 2015 roku Meghan wyjawiła, że mama nazywa ją "kwiatem".
Wówczas opowiadała o ćwiczeniach, które wykonuje. Markle przyznała, że w jej życiu od zawsze obecna była joga. Wszystko przez to, że właśnie ten rodzaj sportu szczególnie polubiła Ragland:
Joga jest moim ćwiczeniem. Moja mama jest instruktorką jogi i zaczęłam z nią ćwiczyć, kiedy miałam siedem lat. Byłam bardzo oporna jako dziecko, ale mama zachęcała mnie, mówiąc: Kwiatuszku, znajdziesz na to sposób, po prostu daj sobie czas. W college'u zaczęłam ćwiczyć za to bardzo regularnie.
Fakt, że Meghan zdradziła swój pseudonim nie umknął pytającemu. Gdy próbował dowiedzieć się, czemu akurat dla swojej matki jest "kwiatuszkiem", Meghan próbowała obrócić całą sprawę w żart:
Rzeczywiście to powiedziałam? Ale śmiesznie. Tak, moja mama nazywa mnie kwiatuszkiem. Zawsze tak mnie nazywała. To zabawne, bo nawet o tym nie myślę, kiedy opisuję jak rozmawiamy.
Pasuje do Meghan takie określenie?
[1/12] Meghan Markle w ciąży i książę Harry na plaży Bondi w SydneyŹródło zdjęć: |