Meghan i Harry ustanawiają niesamowity precedens w rodzinie królewskiej, która - choć widziała już wiele skandali i mezaliansów - po raz pierwszy zezwoliła na to by będący w kolejce do tronu książę wziął ślub nie tylko z osobą pospolitego pochodzenia, ale przede wszystkim mieszanej rasy. Markle musi więc nie tylko zmagać się z komentarzami dotyczącymi swojego niskiego stanu, ale także walczyć z rasizmem, którego nie brakuje nawet w pałacowych komnatach. Chwilowo jednak przyszła księżna Sussex skupia się na przyswojeniu zamkowych zasad, protokołu, uczy się dygania i historii Wielkiej Brytanii, w której - jak wiadomo - rozkochana jest od lat.
Tym razem Henryk z Walii zabrał swoją piękną wybrankę na wycieczkę krajoznawczą. Udali się do Cardiff by zwiedzić jeden z najstarszych zamków na terenie Wysp. Ten liczący sobie niemal 2 tysiące lat okazały budynek to serce stolicy walijskiej. Bogaty w elementy architektury gotyckiej zamek zostanie wykorzystany jako część festiwalu kultury walijskiej i książę, oprowadzając Meghan po włościach, przy okazji dokonał przeglądu posiadłości. Podczas swojej wizyty para wysłucha występów muzyków i poetów, spotka się z lokalnymi sportowcami i zobaczy jak pracuje organizacja, która promuje kulturę walijską i jej język poza granicami wysp.
To będzie bez wątpienia wizyta pełna wrażeń.