Są jednak takie punkty etykiety królewskiej, których nie da się obejść. Panna młoda musiała oddać hołd Królowej Elżbiecie II - babci swojego męża. Zrobiła to jednak w bardzo oryginalny sposób, bo okazała go poprzez swoją stylizację.
Suknia ślubna Meghan Markle
Według królewskich zasad bezpośrednie epatowanie uczuciami jest nieeleganckie. Dlatego wielu członków tej rodziny posługuje się subtelnymi znakami, o których wiedzą tylko nieliczni. Meghan na potrzeby ślubu wymyśliła wyjątkowy symbol, który miał być komunikatem i hołdem dla Królowej.
Suknię Meghan Markle zaprojektował dom mody Givenchy. Zadbał on również o dodatki oraz jeden z najważniejszych elementów stroju każdej panny młodej — welon. Księżna Sussexu miała na głowie pięciometrowy woal, na którym były wyhaftowane jedwabnymi nićmi kwiaty. Nie jest to na pewno przypadek. Wzór ten był symbolem 53 krajów Wspólnoty Narodów. Waight Keller stworzyła go, inspirując się welonem królowej Elżbiety z 1947 roku. Dodajmy jeszcze, że każdy kwiat przedstawiał charakterystyczną florę, dla danego państwa.
Przypomnijmy, że w ślubnej stylizacji 40-latki było ukrytych wiele więcej znaków. Eksperci szybko dostrzegli na ręku Meghan pierścionek, który kiedyś należał do Diany. Niektórzy twierdzą, że niezapominajki, które znalazły się w ślubnym bukiecie też miały na celu upamiętnienie Lady Di, ponieważ były to jej ulubione kwiaty.
Jak widać, stroje królewskie są jak nieodkryte księgi. Mają swoje sekrety.