Jak donoszą brytyjskie tabloidy, para podjęła ostatecznie drastyczną decyzję o wyprowadzce. Według prasy, Meghan i Harry zamieszkają w królewskiej posiadłości w Windsorze. Oficjalnym powodem ma być chęć ucieczki od paparazzi i publicznego przeżywania ciąży, której kres nadejdzie w okolicy wiosny 2019 roku. Nieoficjalnie mówi się, że to dlatego, że Markle i księżna Kate skakały sobie do oczu, co powodowało też konflikt między księciem Williamem i jego młodszym bratem. Meghan nie będzie miała jednak na co narzekać. We Frogmore Cottage dołączy do niej bowiem... Matka.
Jak twierdzi Daily Mail, Doria Ragland zamieszka ze swoją córką i jej ukochanym w królewskiej posiadłości, by być "babcią na pełen etat", gdy dziecko przyjdzie na świat. Zrobiła kurs w szkole rodzenia w Los Angeles i jest gotowa do podjęcia się nowych obowiązków. Kolejny raz widać tu również przykład faworyzowania matki Meghan. Gdy księżna Kate była w ciąży, musiała opuścić Londyn i przenieść się do domu swoich rodziców, jeśli chciała mieć matkę pod ręką. Meghan może zaś wprowadzić rodzicielkę do willi należącej do królowej Elżbiety II.
To zaogni konflikt?