Polityk PIS pozuje do zdjęcia z Georgem Clooneyem. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie podpis...

Mateusz Morawiecki przebywa na szczycie w Davos. Spotkał tak wielkiego gwiazdora George'a Clooneya. Oczywiście panowie zrobili sobie pamiątkowe zdjęcie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie zaskakujący podpis pod fotką.

ObrazekMateusz Morawiecki i George Clooney

Wicepremier napisał jeden z tytułów filmów, w których zagrał aktor. Opowiada on o medialnej wojnie między dziennikarzami, a senatorem  Josephem McCarthy'm. Wprowadził on bezwzględne metody śledcze, a także był inicjatorem działania specjalnej komisji śledczej w Senacie i Komisji do Badania Działalności Rządu,  których celem było sprawdzanie lojalności pracowników sektora publicznego. Nazwano to epoką makkartyzmu. Uwagę na to zwrócił Dziennik.pl, że właśnie w tamtej epoce powiedzenie Good night good luck, którego użył polityk, nabrało nowego znaczenia. Wymiana takiego zdania między dziennikarzami ma wskazywać na to, że w danym kraju występuje cenzura i wolność prasy oraz jej przedstawicieli może być zagrożona.

Good night and good luck - napisał Morawiecki

Wpadka?

— Ministerstwo Rozwoju (@MR_GOV_PL) 18 stycznia 2017

Mateusz Morawiecki i George Clooney
Mateusz Morawiecki i George Clooney
4 Mateusz Morawiecki
4 Mateusz Morawiecki
  • Amal Clooney i George Clooney, ceremonia otwarcia Berlinale 2016 (fot. ONS)
  • Amal Alamuddin i George Clooney
Fot. screen z Vanity Fair
  • Amal Alamuddin i George Clooney 
Fot.ons
  • George Clooney 
Fot. screen z hollywoodlife
  • George Clooney 
Fot. screen z hollywoodlife
  • Mateusz Morawiecki i George Clooney
  • 4 Mateusz Morawiecki
[1/7] Amal Clooney i George Clooney, ceremonia otwarcia Berlinale 2016 (fot. ONS) Źródło zdjęć: |
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE