W trakcie imprezy, ku zaskoczeniu wszystkich na scenie pojawiła się Maryla Rodowicz w swojej słynnej, festiwalowej kreacji i charakterystycznym wianku! Najpierw zostały zgaszone światła i pozorowano awarię prądu, po czym nagle na scenę uwielbiana przez wielu królowa polskiej estrady wywołując piski i krzyki. Kiedy zabrzmiały pierwsze nuty Małgośki zachwyceni goście zaczęli tańczyć i śpiewać razem z artystką, w czym prym wiedli zszokowani prezentem państwo młodzi. Wyraźnie uradowana takim widokiem artystka na koniec życzyła młodej parze "miłości do końca świata".
Niezwykłą niespodzianka gwiazdy została nagrana i całą akcję można oglądać w internecie.
Chcielibyście, żeby Maryla zaśpiewała na waszym weselu?