Maryla Rodowicz od kilku miesięcy zapowiada wydanie płyty, na którą nagrywa swoje największe hity z artystami młodszego pokolenia. Do tej pory wypuściła nowe wersje przebojów "Sing-Sing" (z Mrozem) i "Damą być" (z Roksaną Węgiel). Kolejnym gościem na jej płycie został Dawid Kwiatkowski, z którym na nowo nagrała "Wielką wodę". Odświeżony przebój zebrał przychylne recenzje w sieci, a internauci są zachwyceni brzmieniem duetu. Zupełnie inne komentarze kierowali w stronę Rodowicz i Kwiatkowskiego pięć lat temu, kiedy dali kultowy już występ w "Pytaniu na śniadanie".
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
Jakie wymagania koncertowe ma Edyta Górniak? Narosło wokół tego dużo legend, więc zapytaliśmy ją wprost!
Maryla Rodowicz i Dawid Kwiatkowski znów razem! Ich występ w "Pytaniu na śniadanie" przeszedł do historii TVP
Maryla Rodowicz i Dawid Kwiatkowski po raz pierwszy wystąpili razem w 2019 roku. Na koniec jednego z wydań "Pytania na śniadanie" zaprezentowali widzom TVP swoją interpretację duetu "Shallow", którą Lady Gaga i Bradley Cooper nagrali na potrzeby filmu "Narodziny gwiazdy". Choć oboje wczuli się w klimat i dali z siebie wszystko, opinie internautów były raczej miażdżące.
"To brzmi i wygląda jak ostatnia dwójka nawalonych gości śpiewająca nad ranem po weselu", "Jak się wyciszy dźwięk i wyłączy obraz, to całkiem spoko", "Maryla nie powinna chyba brać się za aktorskie zadania. Za wokalne najwyraźniej już też nie... W sumie przykro", "Zawsze gdy mi smutno, to odpalam sobie ten filmik i smutek szybko zastępuje poczucie żenady", "Sądziłem że Godlewskich już nic nie przebije. Myliłem się" – to tylko niektóre z wielu negatywnych komentarzy pod występem duetu w "PnŚ".
Przypomnij sobie występ Maryli Rodowicz i Dawida Kwiatkowskiego w "Pytaniu na śniadanie":
Maryla Rodowicz po szeroko komentowanym występie w "Pytaniu na śniadanie" podkreśliła w rozmowie z "Faktem", że bierze na siebie wszelką krytykę, bo zaśpiewała nie w tej tonacji, w której powinna. Wyjaśniła:
To nie była moja tonacja (...), ale to wyłącznie moja wina. Powinnam nalegać na wyższą tonację, ale zgodziłam się, bo Dawid tak chciał. Nic mnie nie usprawiedliwia. Powinnam być bardziej czujna i zrezygnować z projektu, który mi nie leżał.
Dawid Kwiatkowski o nieudanym występie z Marylą Rodowicz wypowiedział się w wywiadzie dla Plejady. Zapytany o komentarze, z którymi mierzył się po zaśpiewaniu "Shallow" w "Pytaniu na śniadanie", podsumował:
Było mi przykro ze względu na Marylę. Dla mnie to był zaszczyt, że mogłem z nią wystąpić. Gdy parę dni wcześniej siedzieliśmy u niej w domu i śpiewaliśmy, wzruszyłem się. Zdałem sobie sprawę z tego, że jeszcze sześć lat temu mieszkałem w Gorzowie i marzyłem o tym, żeby zajmować się muzyką na poważnie, a dziś jestem w domu Maryli Rodowicz i przygotowuję z nią wspólny występ. Nawet jak teraz o tym mówię, mam łzy w oczach. Od samego początku ustaliliśmy, że musimy pokazać wszystkim, że to jest żart i że nie chcemy mierzyć się z oryginałem. Namawiałem Marylę do tego, żeby udawała, że się stresuje i udawała zawstydzoną. Chodziło nam o zachowanie konwencji filmu. To miało być "Shallow" z przymrużeniem oka, ale ludzie chyba tego nie zrozumieli. Wyszło, jak wyszło, ale nie przejmujemy się tym.
Maryla Rodowicz i Dawid Kwiatkowski ponownie spotkali się na scenie miesiąc po nieudanym występie w "Pytaniu na śniadanie". Zaśpiewali w duecie przebój "Tango na głos, orkiestrę i jeszcze jeden głos" na koncercie "Nie pytaj o Polskę – #30LatWolności" podczas 56. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Pięć lat później spotkali się w studiu, by nagrać "Wielką wodę":
Posłuchaj "Wielkiej wody" w wykonaniu Maryli Rodowicz i Dawida Kwiatkowskiego: