Drastyczne zdjęcie Martyny. Powstało krótko po wypadku, w którym złamała kręgosłup. "Może konkurować o tytuł najgorszego"
Drastyczne zdjęcie Martyny. Powstało krótko po wypadku, w którym złamała kręgosłup. "Może konkurować o tytuł najgorszego"
Martyna Wojciechowska to jedna z największych gwiazd TVN. Karierę zdobyła dzięki programowi Kobieta na krańcu świata. Podróżniczy format przysporzył jej stałe grono fanów, którzy śledzą każde jej działanie w mediach społecznościowych. Na samym Instagramie ma ona ponad 2 miliony fanów z Polski i innych zakątków globu.
Podróżniczka nie ma kompleksów i nie boi się pokazywać swoich zdjęć bez retuszu. Ostatnio upubliczniła kadry, na których uwidocznił ją kiedyś fotoreporter. Gwiazda pośpiesznie przemierzała wówczas ulice miasta z kubkiem napoju w dłoni i miała przy tym niezbyt zadowoloną minę. Zdjęcia opatrzyła następującymi słowami:
TO JA 10 LAT TEMU NA CHYBA NAJGORSZYM ZDJĘCIU W ŻYCIU. Każdy ma jakąś niekorzystną fotkę, prawda? Tylko zwykle postanawia skasować ją zaraz po zrobieniu. A co jeśli paparazzo zaczekał na Twój zły dzień, na najmniej korzystny moment, na krzywą minę (na przykład jak zaczynasz kichać), zrobił zdjęcie, wybrał najgorsze i puścił je w świat? (...) Na dokładkę dostajesz setki komentarzy od „życzliwych”, oceniających Twój wygląd. Że „gruba”, że „zaniedbana”, że chyba „tej pani to już dziękujemy” i „nawet kijem bym jej nie popchnął”. A przechodzisz akurat bardzo zły okres w swoim życiu i zwyczajnie nie masz siły się pindrzyć żeby wyjść po kawę na rogu ulicy.
Tym razem Martyna pokazała jeszcze „mocniejsze” zdjęcie.
Martyna Wojciechowska na zdjęciu po wypadku z 2006 roku
Drastyczna fotografia podróżniczki – jak wytłumaczyła ona w jego opisie – została wykonana podczas jej wyprawy na Mount Everest, na którego szczycie stanęła w maju 2006 roku. Gwiazda zwróciła uwagę, że była wtedy po wypadku samochodowym.
Do tragedii doszło na planie programu Misja Martyna na Islandii, w którym zginął operator Rafał Łukaszewicz. Martyna miała więcej "szczęścia". Przeżyła, ale złamała kręgosłup. Całą historię przypomniała w wywiadzie dla Vivy! w 2018 roku:
Obudził mnie potworny huk. Leżeliśmy z Rafałem twarzą w twarz. To był chyba jego ostatni moment. Rafał osierocił trójkę dzieci. Zadawałam sobie pytanie, dlaczego przeżyłam. Dlaczego Rafał nie? To było nielogiczne. Nie powiem, że miałam myśli samobójcze, tylko bardzo chciałam zasnąć i się nie obudzić, żeby nie musieć się z tym mierzyć.
Swój wyjątkowy kadr – może nie najpiękniejszy, ale piękny pod względem wspomnień, jakie towarzyszą jej, gdy wraca myślami do tamtej wyprawy – zamieściła na Instagramie. Jej twarz jest na nim silnie odmrożona i podrażniona. W złym stanie są też oczy, które uległy zaczerwieniu. Do zdjęcia dołączyła następujący komentarz:
Tak wygląda SZCZĘŚLIWY CZŁOWIEK, który spełnia marzenia i przekracza swoje granice. Zdjęcie raczej nie nadaje się na pierwsze strony magazynów, ale jestem z niego bardzo dumna. Co prawda może konkurować o zaszczytny tytuł na NAJGORSZE ZDJĘCIE W ŻYCIU, ale opowiada ważną historię. Po wypadku samochodowym, w którym złamałam kręgosłup i po którym lekarze mówili mi, że już nigdy nie wrócę do dawnego życia, postanowiłam, że zdobędę najwyższą górę na świecie – napisała pod fotką.
Po czym dodała:
Nasze ciała zdolne są do robienia niesamowitych rzeczy! Nie sprowadzają się „tylko” do wyglądu. Nie pozwólmy, żeby to właśnie wygląd nas definiował. Jesteśmy warte/warci o wiele więcej.
Fanki dziękują swojej ulubienicy za ten kadr. Nikt nie potrafi bardziej motywować do działań i walki ze swoimi słabościami jak ona. W sekcji komentarzy pod publikacją nie brakuje pochwał i pełnych podziwu słów pod adresem podróżniczki.
Dziennikarz zajmujący się tematyką show-biznesową, związany od wielu lat z redakcją JastrząbPost. Przygotowuje artykuły o gwiazdach i programach telewizyjnych, stawiając na dynamiczny i przystępny styl pisania.