Ludzie przecierali oczy z niedowierzania, gdy zobaczyli Martynę Wojciechowską. Weszła do kawiarni w piżamie
Martyna Wojciechowska znana jest z niekonwencjonalnego podejścia do życia. Widziała niejedno podróżując na wszystkie krańce świata. Nie stresuje się więc byle drobnostkami. Kiedy jest taka potrzeba, sytuacja, nie waha się wyjść z domu nawet w piżamie.
Martyna Wojciechowska - dlaczego wyszła z domu w piżamie?
W zasadzie dla Martyny nie ma rzeczy nie możliwych. Czymże jest wypicie kawy w piżamie, nawet takiej, na której harcują króliki na nartach, w publicznej kawiarni, w stosunku do zdobycia Mont Everest? Bagatelka.
I to nie tak, że Wojciechowska ma z tym problem. Raczej opinia publiczna może mieć i zrobić sensację z tego, że wielka gwiazda telewizji pije kawę w piżamie. Martyna postanowiła sytuacje uprzedzić i oto jak podpisała zdjęcie.
ZANIM ZROBIĄ TO PAPARAZZI... zrób to sama! „Mamo, spóźnię się!” - ton Marysi był dramatyczny. Założyłam tylko kurtkę na piżamę i w kapciach wskoczyłam do samochodu żeby podwieźć Dziecko do metra. A w drodze powrotnej postanowiłam napić się kawy... Ponieważ już raz portale obiegły moje zdjęcia w piżamie... ze stacji benzynowej to dziś postanowiłam być pierwsza!Miłego dnia życzę wszystkim! Więcej luzu! M.
Zdecydowanie z Martyna zgadzają się jej obserwujący. Potrzeba nam luzu. Mniej spiny i stresu. Nie zawsze musimy być zrobieni na 100 %. Czasem spontaniczne wyjście w piżamie może pozwolić utrzymać równowagę.
- Jak się ma taką pizame to mozna jeździć. mnie tez sie zdarza, raz pani w kolejce dziwnie na mnie patrzyła. Odpowiedziałam : Tak prosze pani, to jest pizama.
- Ooo!! Piżama jest grana NON STOP to jak oszukać umysł, ze cały dzień spędza się na luzie w łóżku. CUDO!! - napisała Ewa Chodakowska.
- W Irlandii w szlafroku , walkach na głowie i kapciach, w sklepach dość często mozna spotkać, bo „tylko po mleko” także LUZ... miłego dnia.
- Hahaha ja robię to samo, ostatnio w pizamowowym zestawie miałam stłuczkę, także byłam atrakcją całej ulicy - piszą obserwujący.