Mimo tego, że Martyna należy do osób dość zamożnych, nawet dla niej comiesięczne zobowiązanie było sporym obciążeniem. Nic dziwnego, że nie kryła się ze swoim szczęściem, gdy udało się jej spłacić kredyt w całości:
Spłaciłam prawie dwa razy więcej, ale i tak czuję się sto razy lepiej! Nareszcie wolna! – napisała na Facebooku.
Cieszymy się wolnością Martyny i trzymamy kciuki za resztę „frankowiczów”.