Przyjaciele Mariusza Ryjka urządzili zbiórkę na jego pogrzeb. Hojność darczyńców przeszła najśmielsze oczekiwania
Mariusz Ryjek nie żyje. Wczoraj media obiegła tragiczna informacja o śmierci uczestnika programu Warsaw Shore. Dzień wcześniej rozpoczęły się jego gorączkowe poszukiwania. Słuch po 35-latku zaginął 8 maja około godziny 13.40. To właśnie wtedy wysiadł z autobusu pod urzędem miasta w Gdyni, a jego telefon przestał odpowiadać. Sieć natychmiast zalała fala ogłoszeń. Jedno z nich pojawiło się na profilu Zaginieni przed laty, który specjalizuje się w poszukiwaniach osób zaginionych i na bieżąco udostępnia takie informacje. Sprawa była bardzo poważna, ponieważ tego wieczoru Mariusz miał stoczyć walkę na gali Krwawy Sport 3. Niestety tam też się nie pojawił.