Mariusz w sobotę 8 maja bieżącego roku około godziny 13 wyszedł ze swojego mieszkania w Gdyni na Grabówku. Następnie o godzinie 13.40 wysiadł z autobusu na przystanku obok Urzędu Miasta w Gdyni. Kierował się w stronę bulwaru gdyńskiego. Od tamtej chwili nikt nie wie co dzieje się z mężczyzną, gdyż jego telefon jest nieaktywny. Sprawa jest bardzo poważna, gdyż Mariusz miał wczoraj stoczyć walkę na gali Krwawy Sport 3, do której przygotowywał się od dłuższego czasu – napisano na portalu Zaginieni przed laty.
Wczorajszego ranka media obiegły tragiczne wiadomości. Po kilku godzinach poszukiwań okazało się, że uczestnik programów Warsaw Shore i Hell's Kitchen nie żyje. Informację o jego śmierci ponownie podał profil na Faceboooku, który zaangażował się w jego poszukiwania.
Kochani z przykrością informujemy, że poszukiwania Pana Mariusza zostały zakończone, niestety nie żyje. „Ból i samotność po stracie bliskiej osoby niech złagodzi prawda, że nie umiera ten kto pozostaje w sercach bliskich „ Wiemy, że żadne słowa, nie zmniejszą bólu rodzinie po stracie najbliższej osoby, jednak chcielibyśmy w imieniu całego zespołu Zaginieni przed laty, złożyć rodzinie wyrazy głębokiego współczucia.
Przyjaciele Mariusza po jego śmierci zdobyli się na piękny gest. Chcą on wspomóc jego mamę w kosztach pogrzebu, dlatego zorganizowali zbiórkę na portalu zrzutka.pl.
Z wielkim żalem i smutkiem przekazujemy Wam informację, iż Mariusz Adam - RYJEK nie żyje! Rodzina i przyjaciele chcieliby godnie pożegnać Ryjka. Przede wszystkim wspomóc jego mamę w wydatkach związanych z pogrzebem i wspomóc ją dalszym życiu bez syna! - czytamy na portalu zrzutka.pl.
Wyznaczyli kwotę 10 tys., jednak hojność darczyńców przeszła wszelkie oczekiwania. Minęła zaledwie doba, a udało się uzbierać już ponad 13 tysięcy złotych. Trzeba przyznać, że Mariusz miał wokół siebie wspaniałych przyjaciół.
Na tę chwilę przyczyny śmierci Mariusza nie są znane, nie wiadomo także co działo się po tym jak wysiadł z autobusu i udał się w stronę bulwarów. Sprawą zajmuje się prokuratura.