Margaret rzuciła w fanów niebezpiecznym przedmiotem. Wideo z koncertu stało się viralem i wywołało lawinę krytyki: "Skrajnie nieodpowiedzialne"
31-letnia Margaret to jedna z najpopularniejszych wokalistek. Sławę zyskała po wypuszczeniu utworu Thank you very much. W kolejnych latach umocniła swoją pozycję na scenie, wydając pięć albumów i masę singli. Wokalistka przeżyła wcześniej piekło. O wszystkim opowiedziała reporterce Karolinie Sulej - autorce książki Ciałaczki. Kobiety, które wcielają feminizm.
Zostałam zgwałcona. Jako dziesięcioletnia dziewczynka – wyznała.
Traumatyczne przeżycie skierowało ją w stronę pracoholizmu.
Ciągłe wyjazdy na lekcje śpiewu do Katowic czy Krakowa – też były ucieczką od zastanawiania się nad sobą. Podobnie godziny spędzane w szkole muzycznej. Jej grafik nie wyglądał jak kalendarz klasycznej nastolatki – robiła wszystko, żeby nie mieć ani jednej wolnej chwili. Tylko uczyć się i pracować. Musiała mieć nieustannie zajętą głowę, przemieszczać się, coś robić. Byle nie myśleć, byle nie wracać do tego, co ją spotkało – scharakteryzowała reportażystka.
Gwiazda poradziła sobie z traumą dopiero po psychoterapii i wybaczeniu sprawcy swojego koszmaru. Dziś powoli staje na nogi, a jej kariera nabiera rozpędu. Niestety incydent, do którego doszło podczas jednego z występów, może mocno nadszarpnąć wizerunek artystki. Co takiego zrobiła Małgorzata Jamroży (tak naprawdę nazywa się Margaret)?
Margaret rzuciła w fanów niebezpiecznym przedmiotem
31-latka w trakcie wykonywania przeboju Vino, dzierżyła w rękach kieliszek, z którego w pewnym momencie wylała wodę, a następnie rzuciła go w fanów. Sytuacja została zarejestrowana przez jednego z nich i udostępniona na TikToku.
Incydent został odebrany w negatywny sposób:
- Skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie!
- Mam nadzieję że to nie było prawdziwe szkło.
- Moim zdaniem jedyne co można rzucać ze sceny i na scenę to kwiaty i pluszaki.
Nie zabrakło też głosów, sugerujących, że kieliszek mógł być atrapą. Choć internauci słusznie zauważyli, że nawet kieliszek z cukru może wyrządzić szkodę.
- Może to był cukrowy, rozwala się jak szkło ale jest z cukru. Myślę ze margaretka to przemyślała i to był rekwizyt.
- Szkło nie szkło, plastik czy szkło cukrowe, w oko czy w zęby dostać i również może być duża szkoda.
- Kieliszek był z cukru, to jest sztuczne szkło. Rozbija się jak zwykłe, ale jest z cukru, często wykorzystywane w filmach
Co myślicie na temat tej sytuacji?