TYLKO U NAS: Marcin Gortat NIE WRÓCI DO USA przez Donalda Trumpa. "To nie są moje wartości"
Marcin Gortat przez długi czas mieszkał w USA, ale na razie nie planuje powrotu za ocean. W rozmowie z redakcją Jastrząb Post wyjaśnił, że na jego decyzję ma polityka Donalda Trumpa, z którą się nie zgadza. – Nie planujemy stałego powrotu do Stanów, patrząc na to, co tam się dzieje – powiedział nam.
Marcin Gortat w latach 2007-2019 grał w amerykańskiej lidze koszykówki i zapisał się w historii jako pierwszy Polak w finałach NBA. Niedługo po zakończeniu kariery wrócił do Polski i, jak na razie, nie planuje ponownej wyprawy do USA. 41-latek w rozmowie z reporterką Jastrząb Post wyjaśnił, że zdecydował o pozostaniu w ojczyźnie w związku z polityką prowadzoną przez Donalda Trumpa.
Marcin Gortat atakuje Donalda Trumpa. "To nie są moje wartości"
Marcin Gortat jasno sprzeciwia się działaniom obecnego prezydenta USA. Zapytany przez nas o możliwą przeprowadzkę do Stanów Zjednoczonych, podkreślił:
Sposób, w jaki funkcjonuje Donald Trump, nie jest czymś, co popieram i nie są to moje wartości.
Marcin Gortat już wcześniej wypowiadał się nieprzychylnie o Donaldzie Trumpie. W podcaście "W cieniu sportu" z grudnia 2025 roku podkreślił, że "bardzo mocno się wyleczył ze Stanów Zjednoczonych" i "nie zamierza na razie wracać", choć czasem się tam pojawia, bo "musi pilnować domów i różnego rodzaju inwestycji". "W Ameryce to co się teraz dzieje, to jest po prostu psychiatryk. Zrobiła się potężna różnica między tym, co obecnie, a tym co zostałem jak przyjechałem po raz pierwszy prawie 20 lat temu. Infrastruktura, budynki, drogi" – powiedział. Przy okazji skrytykował prezydenta USA za wyzywanie dziennikarek od "głupich". Pod koniec stycznia 2026 roku nazwał służby imigracyjne USA "mordercami" i "gestapowskimi baranami w maskach" po interwencji ICE w Minneapolis, w której zginął 37-letni pielęgniarz.
Donald Trump słynie z nacjonalistycznych i konserwatywnych poglądów. Jako prezydent USA m.in. ogranicza zbiorową współpracę międzynarodową oraz popiera ograniczanie praw mniejszości. Tylko w ostatnich tygodniach głośno omawiane było dokonane przez niego "porwanie" prezydenta Wenezueli i chęć zawładnięcia Grenlandią.