Mecz piłkarski Marcin spędził w towarzystwie Dody, która przyjechała do Gdańska pociągiem. Widać, że świetnie się ze sobą dogadywali. Gwieździe tym razem nie towarzyszył narzeczony, Emil Haidar i pewnie tylko dlatego Marcin mógł był tak blisko piosenkarki...:)
Zobaczcie w galerii, co się działo na trybunach.