W rozmowie z Jastrząb Post bardzo krótko skwitowała pytanie o swoją relację z showmanem:
Ja już wszystko na ten temat powiedziałam. Wystarczy zasięgnąć, wpisać w Google i tam jest odpowiedź.
Malwina zdecydowała się także na dość szczere wyznanie, dotyczące jej prywatności, a także zdjęć z Kubą Wojewódzkim i ich wspólnym wypadem na wino:
To znaczy to trzeba odwrócić. Idziesz ze znajomymi na wino i jakaś obca osoba ci robi zdjęcie. Jakby to nie my atakujemy rzeczywistość swoją obecnością i swoją radością, tylko ktoś nas po prostu śledzi. W PRL-u śledzenie ludzi wiązało się z bardzo nieprzyjemnymi konsekwencjami, bardzo nieprzyjemnymi uczuciami. A dzisiaj jest to normalne, a to nie jest normalne. Nie zamierzam z tym walczyć, zamierzam chodzić na wino z kim chcę, spotykać się ze swoimi znajomymi, robić co chcę. Ale na pewno nie będę sprzedawała państwu swoich orgazmów, związków i tego, kto był dla mnie dobrym partnerem, kto złym, bo to świadczy o braku klasy. Moje sprawy załatwiam w domu, prywatnie.
Zgadzacie się z nią?