Gwiazda w duecie z Adamem Zdrójkowskim wręczy uczestnikom zaproszenia do programu. Następnie pojawi się na także na backstage’u programów na żywo, gdzie będzie przeprowadzała rozmowy z osobami biorącymi w nim udział. Dziennikarka zastąpi Marcelinę Zawadzką, której nie zobaczymy już w tej edycji show. Czy planowana zmiana w ekipie wpłynęła na dotychczasowe relacje obu pań?
Małgorzata Tomaszewska będzie gospodynią The Voice of Poland. Młoda dziennikarka od kilku miesięcy skutecznie podbija antenę Telewizji Polskiej. Czy w związku z tym dotychczasowa prowadząca programu ma do niej żal? Reporterka Jastrząb Post postanowiła zapytać ją o zastąpienie Marceliny Zawadzkiej:
Mamy bardzo dobre relacje, rozmawiamy. Co więcej Marcelina lubi moje zdjęcia z planu jeśli jakieś wrzucam, więc my trzymamy za siebie wzajemnie kciuki. W naszym przypadku nie zawsze tak jest i nie z każdą koleżanką z branży tak sympatyzuję jak z Marceliną. Akurat z Marceliną tak mamy, że ja jestem w stanie do niej zadzwonić jeśli będę miała pytanie i zapytać jak np. jest ze stylizacjami, albo podpytać o jakieś szczegóły z planu. Nie boję się, że to będzie źle zrozumiane lub odebrane. Ja zawsze bardzo za nią trzymałam kciuki, a ona za mnie.
Jak zareagowała Marcelina na wieść, że to właśnie Małgorzata poprowadzi teraz program The Voice of Poland?
Polubiła moje zdjęcia z produkcji, więc myślę, że się cieszyła. Ja gdyby ktoś po mnie prowadził jakiś program, to chciałabym aby to była Marcelina. Zdajemy sobie sprawę, że nic nie jest dane na zawsze. Musi być jakaś zmiana. To nie wygląda tak, że ktoś kogoś wygryza. Oczywiście tak się w mediach zdarza, ale w naszym przypadku jest zmiana twarzy, aby widz się nie znudził. To wcale nie jest tak, że ktoś jest słaby i dlatego przychodzi ktoś inny. Po prostu tak jest, telewizja rozszerza swoją ofertę, niektóre produkcje schodzą z anteny, przychodzą inne, nowe.
Myślicie, że Małgorzata poradzi sobie w roli prowadzącej The Voice of Poland?