Pani redaktor, w rozmowie z Jastrząb Post, nie mogła przestać chwalić Filipa. Jak się okazuje, partnerzy świetnie się dogadują i zawsze mogą na siebie liczyć.
Jeśli ludzie nie są dla siebie wsparciem, to, to nie jest dobra para. Jest bardzo trudno pracować z kimś, kto czujesz, że nie jest dla ciebie wsparciem i z tobą rywalizuje. Mi się to nie zdarzyło, bo cały czas pracuje z Filipem. Ja intuicyjnie wiedziałam, że partnera, z którym pracuję muszę lubić. Filipa lubię bardzo. My mamy taki synchron, że wiemy, kto ma gorszy dzień, kto się gubi. Są takie dni, kiedy wstajemy i z ust płyną słowa płynące miodem. A potem przychodzi taki dzień, kiedy jest gorzej, ciągle się mylisz i marzysz, żeby ten dzień się skończył – objaśniła naszej reporterce, Karolinie Motylewskiej.
Gwiazda śniadaniówki od jakiegoś czasu uczy się latać na paralotni. W niedzielne popołudnie zamieściła na Instagramie naprawdę zabawne wideo ze szkolenia.
Jestem kursantem specjalnej troski. Tak o mnie nie mówią, ale ja to wiem. Czuję to po prostu – zaczęła relację, nagraną w plenerze.
Po chwili pokazała, jak próbowała wznieść się ku górze, co niestety jej nie wyszło. Finalnie wylądowała na drzewach. Uśmiech od ucha do ucha, widoczny na załączonym do filmu zdjęciu, wskazuje na to, że nic się nie stało! Uff, mamy nadzieję, że kolejne loty będą udane.