W końcu nawet pojechała do jego domu, gdzie spotkała się z byłą teściową. Jak twierdziła, chciała się od niej dowiedzieć tego, w jaki sposób Kurzajewski traktuje ich psa. Incydent zakończył się zgłoszeniem Pauliny na policję.
Potwierdzam, po naradzie rodzinnej zdecydowaliśmy, że trzeba tę sprawę zgłosić policji i zrobiłem to ja. To bardzo bolesne dla nas wszystkich, dlatego nie chcę wdawać się w szczegóły – wyznał jej były mąż.
W międzyczasie Smaszcz zadarła też z m.in. Izabelą Janachowską i Iwoną Pavlović.
Reporterka Jastrząb o ostatnie dramy Pauliny zapytała Małgorzatę Ohme, która od lat zna bohaterkę ostatnich skandali. Gosia uważa, że jej koleżanka "powinna ucichnąć", ponieważ "bardzo smutno" ogląda się jej poczynania.
Paulina powinna ucichnąć. Wyciszyć się. Zresztą powiedziała już, że dzieci poprosiły ją, żeby tego nie robiła. Znam Paulinę od lat, robiła mnóstwo fajnych rzeczy. Trudno mi powiedzieć, co wyzwoliło w niej aż taki poziom tych emocji, szczególnie tych negatywnych. To jest bardzo smutne, jak się to ogląda.
Nasza rozmówczyni nie rozumie tego, dlaczego Smaszcz zachowuje się w taki sposób.
Nie rozumiem tego. Nie jest jej to do niczego potrzebne. Myślę, że może to wynikać z jakiegoś głębokiego zranienia. Nie wyobrażam sobie, że to jest strategia. Tam jest coś głębiej, co powoduje aż taką impulsywność. Myślę, że powinna na chwilę zniknąć.