Choć na ekranie widzimy Kożuchowską w wydaniu zaniedbanym, mało kobiecym, w dodatku w ciemnych włosach, na czerwonym dywanie w dniu premiery zaprezentowała się od swojej najlepszej strony. Nie zdecydowała się, o dziwo, na jedną z odważnych i seksownych kreacji, w jakich bryluje ostatnio na salonach, ale jej kreacja zasługuje na poklask i uwagę.
Małgorzata na ten specjalny wieczór wybrała biały garnitur z szerokimi spodniami i oversize'ową marynarką, odsłaniającą wcale nie taki skromny dekolt. Kreacja rzucała się w oczy, a choć przez swój krój nie miała szans podkreślić obłędnej sylwetki Kożuchowskiej, oddawała sprawiedliwość jej urodzie. W bieli aktorka prezentowała się znakomicie, a nudny w pojedynkę kolor ożywiła złotą kopertówką, beżowymi szpilkami i mocniejszym niż zwykle makijażem. Przełamany w ten sposób kolor nabierał głębi i elegancji, z którą od lat kojarzymy gwiazdę Plag Breslau.
Jak wam się podoba?